Miesięczne Archiwa: Grudzień 2009

Piotr Mart — Mężczyzna od A do Z

19 grudnia 2009
Piotr Mart - Mężczyzna od A do Z

Piotr Mart — Męż­czy­zna od A do Z

Miko­łaj­kowy prezent

Z oka­zji miko­ła­jek kupi­łem mojej dziew­czy­nie książkę „Męż­czy­zna od A do Z”. Przy­znam się moje motywy były jak naj­bar­dziej samo­lubne. Chcia­łem żeby ktoś inny wytłu­ma­czył jej, dla­czego jestem jaki jestem. Zresztą myślę, że niczym się nie róż­nię od więk­szo­ści face­tów. I muszę przy­znać, że efekt został osią­gnięty – rza­dziej na mnie krzy­czy i o mniej rze­czy się obraża, więc mogę stwier­dzić, że były to dobrze zain­we­sto­wane pie­nią­dze :D

Dam­ski punkt widzenia

Żeby przy­bli­żyć kobiecy punkt widze­nia na temat tej książki popro­si­łem swoją dziew­czynę żeby napi­sała, co o niej myśli po prze­czy­ta­niu. Wzbra­niała się przed tym, ale męczy­łem ją tak długo, że w końcu ule­gła i napi­sała coś takiego:

Męż­czyźni są inni niż kobiety… Każda z nas to wie, wystar­czy dowie­dzieć się na czym pole­gają te róż­nice, żeby wyko­rzy­stać je we wła­snym życiu. Ostat­nio dosta­łam od mojego chło­paka książkę „MĘŻCZYZNA ODDO Z”, więc gdy tylko nada­rzyła się oka­zja zabra­łam się za czy­ta­nie.
Przy­znam, że nie spo­dzie­wa­łam się, że ta lek­tura tak mnie wcią­gnie i nie będę mogła się od niej ode­rwać. Czy­tało się ją przy­jem­nie i szybko. A jakież było moje zasko­cze­nie, gdy oka­zało się, że autor ma racje… Więk­szość zacho­wań mojego męż­czy­zny mogę zro­zu­mieć i wytłu­ma­czyć po tej lek­tu­rze :) Cho­ciaż nie ukry­wam, że nie zawsze odpo­wia­dają mi takie wyja­śnie­nia.
Autor przed­sta­wił mię­dzy innymi róż­nice mię­dzy kobie­tami i męż­czy­znami, na przy­kład to że mają sied­mio­krot­nie grub­szą skórę i kiedy kobieta zachwyca się każ­dym, nawet naj­de­li­kat­niej­szym doty­kiem, facet nawet tego nie poczuje… no chyba że zaboli :P
Męż­czyźni ina­czej myślą, ina­czej czują, ina­czej odbie­rają różne bodźce. Męż­czyźni są słabsi psy­chicz­nie. Męż­czyźni myślą obra­zami. My kie­ru­jemy się uczu­ciami. Nas uwo­dzi to, co sły­szymy — ich to, co widzą. Do Nas prze­ma­wia muzyka, odpo­wiedni głos, wiersz — to tak w dużym skró­cie :) Książka poka­zuje kilka dobrych spo­so­bów na wycho­wa­nie sobie męż­czy­zny — na spra­wie­nie, żeby cały dzień nie mógł prze­stać o Tobie myśleć.

Męski punkt widzenia

Wie­dza to potęga, a wła­ści­wie potęgą jest odpo­wied­nio użyta wie­dza, dla­tego ja też zde­cy­do­wa­łem się prze­czy­tać tę książkę. Chcia­łem dowie­dzieć się, cho­ciażby tego dla­czego tak czę­sto się na sie­bie wście­kamy, zamiast cie­szyć się sobą.

W wielu spra­wach muszę zgo­dzić się z tezami przed­sta­wio­nymi przez autora książki „Męż­czy­zna od A do Z”, jed­nak jak to zwy­kle bywa, nie do każ­dego męż­czy­zny wszyst­kie pasują . Autor sku­pia się na męż­czy­znach, będą­cych wzro­kow­cami, kiedy o tym czy­ta­łem mia­łem silne wra­że­nie, że pisze o mnie :D

Każdy z nas wie, że męż­czyźni i kobiety się róż­nią, ale to, że wiemy nie musi zaraz ozna­czać, że wszyst­kie te róż­nice rozu­miemy. Uwa­żam, że Piotr Mart bar­dzo dobrze przy­bliża róż­nice pomię­dzy płciami.

Dzięki tej książce lepiej rozu­miem swoje zacho­wa­nie. Do tej pory moja dziew­czyna mówiła o mnie „zimny drań”. Po lek­tu­rze tej książki sta­ram się być dla niej mil­szym face­tem ;) Książka wywarła wpływ rów­nież i na moją dziew­czynę. Teraz stara się być bar­dziej wyro­zu­miała dla mnie i moich typowo męskich zacho­wań, a jeśli się już obraża, to stara się obra­żać na mak­sy­mal­nie sie­dem minut :D

Dla kogo ta książka?

Męż­czy­zno, jeśli chcesz, żeby ktoś inny wytłu­ma­czył Two­jej dziew­czy­nie, jakie zacho­wa­nia i postawy wiążą się z „byciem face­tem” — ta książka jest dla Ciebie.

Męż­czy­zno, jeśli chcesz, żeby Twoja dziew­czyna Cię zro­zu­miała — kup jej tą książkę.

Męż­czy­zno, jeśli chcesz poznać zasady rzą­dzące Tobą — kup tą książkę dla siebie.

Kobieto, jeśli chcesz zro­zu­mieć męż­czy­znę — zain­we­stuj w tę książkę.

Kobieto, jeśli chcesz poznać nie­za­wodne spo­soby uwo­dze­nia face­tów — ta książka jest dla Ciebie.

Kobieto, jeśli chcesz, by Twój zwią­zek był jesz­cze lep­szy — musisz prze­czy­tać tę książkę.

P.S. Złoty Klub Zło­tych Myśli

Pamię­taj — zapi­su­jąc się do Zło­tego Klubu Zło­tych Myśli otrzy­masz 10% zwrotu kosz­tów książki, a za samo zapi­sa­nie się otrzy­masz 5zł, dzięki któ­rym możesz kupić taniej książki. Sam widzisz, że warto, więc zapisz się już teraz.

  • Share/Bookmark

Recenzja , , , , ,

Mapy myśli, czyli o cudownej metodzie nauki wykorzystującej dziecięce obrazki

14 grudnia 2009

Moje początki z mapami myśli

O mapach myśli dowie­dzia­łem się rok temu na jed­nym ze szko­leń w mojej byłej pracy. Jak to czę­sto bywa z nowymi rze­czami pod­sze­dłem do nich z dużym dystan­sem, a gdy do tego doda się jesz­cze przy­zwy­cza­je­nie do spo­rzą­dza­nia nota­tek na potrzeby szkoły czyli noto­wa­nie w spo­sób line­arny, to nie­stety nie dziwi mnie, że szybko zostały przeze mnie zepchnięte na dal­szy plan i po pro­stu zapo­mniane :(

Od kilku mie­sięcy poznaję nowe umie­jęt­no­ści mające mi pomóc w zapa­mię­ty­wa­niu i przy­spie­sze­niu pro­cesu ucze­nia. Mapy myśli należą do jed­nych z nich. W paź­dzier­niku obro­ni­łem pracę magi­ster­ską i muszę przy­znać, że mapy myśli bar­dzo mi w tym pomo­gły. Mimo, że nie sto­so­wa­łem ich wcze­śniej, to jed­nak pomo­gły mi w szyb­kim cza­sie  opa­no­wać wyma­gany mate­riał i pozy­tyw­nie zakoń­czyć studia.

Rusz głową

Już rok temu naby­łem książkę Tonego Buzana „Rusz głową”, która poru­sza tema­tykę map myśli i szyb­kiej nauki. Jed­nak zako­rze­nione nawyki ze szkoły sku­tecz­nie odcią­gały mnie od korzy­sta­nia ze znacz­nie lep­szej metody, jaką są mapy myśli. I tu poja­wia się naj­więk­szy pro­blem, jakim są nawyki i przy­zwy­cza­je­nia zwią­zane z line­ar­nym noto­wa­niem. Nie­stety aby  je zwal­czyć  musia­łem wyko­nać ponad 50 map myśli, a i tak nie pozby­łem się line­ar­no­ści cał­ko­wi­cie :( Nie wspo­mi­na­jąc już o tym, że udało mi się to dopiero przy dru­gim podej­ściu do map myśli.

Moje pierw­sze mapy myśli były pro­stymi pla­nami dnia. Póź­niej zaczą­łem za ich pomocą pla­no­wać zada­nia, które musia­łem wyko­nać oraz pro­wa­dzi­łem notatki ze spo­tkań, wykła­dów, a nawet ksią­żek. Dzięki temu mam pod ręką nie­zbędne infor­ma­cje do szyb­kich i czę­stych powtó­rek. Nie muszę drugi raz czy­tać gru­bej książki, by przy­po­mnieć sobie istotne infor­ma­cje w niej zawarte. Wystar­czy 5 minut ze spo­rzą­dzoną wcze­śniej  mapą myśli i już pamię­tam ważne szczegóły.

I Ty możesz zacząć wyko­rzy­sty­wać tę metodę. Wystar­czy, że ruszysz głową i zro­bisz swoją pierw­szą mapę myśli, która będzie jedną z wielu ;)

Dzie­cięce obrazki

Mapy myśli zyskują na sile, gdy dołą­czasz do nich kolory. Spra­wiają one, że mapa staje cie­kaw­sza od jed­no­li­tego tek­stu i dzia­łają pobu­dza­jąco na twoje zmy­sły. Jesz­cze więk­szą moc mają rysunki. Nie na darmo mówi się, że obraz wart jest tysiąca słów. Nie musisz być uzdol­niony pla­stycz­nie – ja nie jestem, ale dodaję do swo­ich map obrazy. Kata­rzyna Sza­fra­now­ska w swo­jej książce „Mapo­lo­gii — nauki efek­tyw­nego noto­wa­nia” przed­sta­wia pro­ste przy­kłady, które mogą wzbo­ga­cić Twoją mapę myśli.

Osoby zaczy­na­jące pracę z mapami myśli czę­sto podają roz­ma­ite wymówki i trud­no­ści — pozbądź się ich już teraz – prze­czy­taj krótki arty­kuł „4 naj­więk­sze mity mapy myśli ujaw­nione”.

Z mapami myśli na co dzień

Obec­nie za pomocą map myśli codzien­nie robię sobie plan następ­nego dnia, a co tydzień rysuję gra­fik na naj­bliż­sze dni.

Korzy­stam z map myśli głów­nie, żeby robić notatki z wykła­dów lub spo­tkań, w któ­rych uczest­ni­czy­łem. Mapy myśli są dla mnie przy­datne szcze­gól­nie przy spo­rzą­dza­niu stresz­czeń ksią­żek. Pozwa­lają mi zacho­wać mate­riał ze 100 stron na jed­nej kartce A4.

Dla­tego zachę­cam, abyś i Ty korzy­stał z nich na co dzień i uła­twiał sobie życie.

Jak zacząć?

Zde­cy­do­wa­nie na począ­tek pole­cam Ci dar­mowe arty­kuły dostępne na stro­nie ProjektSukces.pl. Możesz się tam zapi­sać na dar­mowy kurs two­rze­nia map myśli.

Kolejną dar­mową pozy­cją, którą Ci pole­cam jest „Kurs two­rze­nia map myśli” wydaw­nic­twa Złote Myśli. Warto rów­nież zaj­rzeć do „Jak  uczyć się do egza­mi­nów?” tego samego wydaw­nic­twa, cho­ciaż samym mapą poświę­cone są tam jedy­nie dwie strony, ale pozna­nie spo­so­bów na szyb­szą i efek­tyw­niej­szą naukę jest bar­dzo kuszące :D

Oczy­wi­ście radzę Ci poznać książki twórcy map myśli, czyli  Tony’ego Buzana. Szcze­gól­nie „Rusz głową” i „Mapy two­ich myśli”.

Dla mnie jed­nak książki Buzana oka­zują się dosyć cięż­kie do prze­łknię­cia na samym początku, dla­tego pro­po­nuję prze­czy­tać naj­pierw dar­mowe pozy­cje wymie­nione wyżej oraz elek­tro­niczną pozy­cję Kata­rzyny Sza­fra­now­skiej. Przy czym masz dwie moż­li­wo­ści. Możesz sko­rzy­stać z „Mapo­lo­gii — nauki efek­tyw­nego noto­wa­nia”, którą rekla­muje sama autorka lub z „Mapo­lo­gii”, którą sprze­daje wydaw­nic­two Złote Myśli. Obie pozy­cje są dostępne jedy­nie w for­mie elek­tro­nicz­nej, do obu są dokła­dane bonusy: „7 Mapo­Tri­ków Roz­wo­jo­wych” i „Pod­ręczny Zestaw Inspi­ra­cji Mapo­loga”. Pozy­cja Zło­tych Myśli jest droż­sza, ale tą róż­nicę można łatwo zni­we­lo­wać zapi­su­jąc się do Zło­tego Klubu. Pozy­cje te róż­nią się spo­so­bem skła­da­nia tek­stu (mnie oso­bi­ście bar­dziej odpo­wiada styl ze Zło­tych Myśli) oraz spo­so­bem dorę­cze­nia – e-booka ze Zło­tych Myśli dosta­jesz od razu w cało­ści nato­miast Kasia wysyła Ci osiem czę­ści e-booka, by dopiero w ostat­nim mailu wysłać całą książkę. Na obie pozy­cje udzie­lana jest wieczna gwa­ran­cja – szcze­góły w ofer­tach. Dzieła te róż­nią się rów­nież drob­nymi szcze­gó­łami, jed­nak ja nie zauwa­ży­łem, żeby te szcze­góły miały istotne zna­cze­nie. Dla­tego odpo­wied­nią pozy­cję musisz wybrać sam. Pamię­taj, że Złote Myśli umoż­li­wiają Ci obej­rze­nie frag­mentu e-booka. Nawet ja mogę ci go dostar­czyć i jest to jak naj­bar­dziej zgodne z pra­wem :D

Życzę przy­jem­nej nauki, frajdy z ryso­wa­nia i satys­fak­cji z pozna­nia z nowej umiejętności.

  • Share/Bookmark

Artykuły, Mapy Myśli , , , , , , , ,

Szybkie czytanie i żonglowanie

4 grudnia 2009

Ja i szyb­kie czytanie

Infor­ma­cje na temat szyb­kiego czy­ta­nia docie­rały do mnie spo­ra­dycz­nie w nie­wiel­kich ilo­ściach. Prawdę powie­dziaw­szy usły­sza­łem o nim dość późno, bo nie­mal pod koniec stu­diów, jed­nak mimo ogrom­nych korzy­ści, na które wska­zy­wało — czy­ta­nie do 1000 słów na minutę — potrak­to­wa­łem je jedy­nie jako ciekawostkę.

Szyb­kie czy­ta­nie wró­ciło do mnie z wielką siła, kiedy wra­ca­łem pocią­giem do domu razem z moim bra­tem — Grze­go­rzem i jego dziew­czyną — Moniką. Pociąg miał opóź­nie­nie — jak to mu się zda­rza dość czę­sto ;) i w pew­nym momen­cie bra­kło nam już tema­tów do roz­mowy. Poży­czy­łem Monice książkę, którą wła­śnie czy­ta­łem. Jakież było moje zasko­cze­nie, gdy pochło­nęła ją w nie­całą godzinę. Ja czy­ta­łem ja w wol­nych chwi­lach dwa tygo­dnie, a nie dotar­łem nawet do połowy :( Dla­tego posta­no­wi­łem się zabrać za sie­bie i zwięk­szyć tempo czy­ta­nia. Musia­łem jed­nak pocze­kać z reali­za­cją dwa mie­siące, do chwili, gdy skoń­czy­łem pisać pracę magisterską.

Kod czy­ta­nia 101

Poszu­ki­wa­nia infor­ma­cji o nauce szyb­kiego czy­ta­nia zaczą­łem od prze­glą­da­nia sieci. Natra­fi­łem tam na dar­mowy kurs czy­ta­nia Kata­rzyny Sza­fra­now­skiej „Kod czy­ta­nia 101” i od niego wła­śnie zaczą­łem moją naukę. Kurs jest cie­kawy. Zapo­znaje Cię z naj­prost­szymi i naj­szyb­szymi meto­dami zwięk­sza­nia tempa czy­ta­nia. Zapew­nia wzrost czy­ta­nia od 50% do nawet 300%. W moim wypadku wzrost tempa czy­ta­nia wyniósł nie­stety jedy­nie 50% :(

Dodat­kowo warto też się zapi­sać na dar­mo­wego e-zina „DaVin­ci­News”, do któ­rego dosta­niesz 5 bonu­so­wych pozy­cji. Jedną z nich jest ebook „Sekrety czy­ta­nia” Kata­rzyny Sza­fra­now­skiej, który pomoże Ci zwięk­szyć Twoje tempo czy­ta­nia jesz­cze bardziej.

O żonglo­wa­niu

Pew­nie jesteś cie­kawy co z tym żonglo­wa­niem, o któ­rym mowa w tytule. Już wyja­śniam :D Żonglo­wa­nie to ćwicze­nie, które ma Cię nauczyć kon­cen­tra­cji oraz ma pomóc w roz­wi­ja­niu pra­wej pół­kuli mózgu. Mam nadzieję że się tu nie pomy­li­łem ;) Nauka żonglo­wa­nia została opi­sana w arty­kule „Pod­stawy żonglo­wa­nia, czyli jak zacząć żonglo­wać 3 piłecz­kami?”.

Naukę żonglo­wa­nia zaczą­łem 3 tygo­dnie temu. Począt­kowo wycho­dziło mi nie skład­nie i poświę­ca­łem mu tylko 10 minut dzien­nie. Jed­nak już pod koniec pierw­szego tygo­dnia zaczą­łem wyko­ny­wać pra­wi­dłowe ruchy i piłeczki nie upa­dały od razu przy pierw­szym rzu­cie tylko dopiero po 3 czy 4 sekun­dach. W sumie po 70 minu­tach nauki zna­łem już pod­stawy. Jestem prze­ko­nany, że Tobie uda się to szyb­ciej. A przy oka­zji jest to świetna zabawa :D

Zachę­cony tym przez następny tydzień żonglo­wa­łem po 15 minut dzien­nie. Pod koniec 2 tygo­dnia piłeczki utrzy­my­wa­łem w powie­trzu około 10 sekund. Teraz gdy piszę te słowa mija mój 3 tydzień nauki żonglo­wa­nia i piłeczki krążą w powie­trzu przez 30 sekund i bawię się przy tym świet­nie :D

Moje wyniki

W sumie uczę się sam szyb­kiego czy­ta­nia około 2 mie­sięcy. Przy opty­mal­nych warun­kach (patrz „Kod czy­ta­nia 101”) czy­tam ponad dwu­krot­nie szyb­ciej niż na początku mojej nauki – 500 słów na minutę. Uwa­żam, że jest to słaby wynik, gdyż w mojej nauce bra­kuje mi sys­te­ma­tycz­no­ści. Od przy­szłego tygo­dnia zabiorę się poważ­niej do nauki i będę poświę­cał przy­naj­mniej 15 minut na ćwicze­nia mające zwięk­szyć moje tempo czy­ta­nia. Zamie­rzam się pochwa­lić, gdy prze­kro­czę barierę 1000 słów na minutę. Mam nadzieję, że nastąpi to w naj­bliż­szej przyszłości.

Pod­su­mo­wa­nie

Jeśli zacie­ka­wił Cię temat wpisu to możesz się zapo­znać z pozy­cjami o szyb­kim czy­ta­niu napi­sa­nymi przez Tonego Buzana. Jego książki możesz zna­leźć np. w księ­garni inter­ne­to­wej Lideria.pl ale na począ­tek pole­cam Ci dar­mowe pozy­cje Kata­rzyny Sza­fra­now­skiej – „Kod czy­ta­nia 101” oraz jej książkę bonu­sową do e-zinu „DaVin­ci­News”. Jeśli zain­te­re­suje Cię szyb­kie czy­ta­nie możesz prze­czy­tać książki Pawła Sygnow­skiego – „Szyb­kie czy­ta­nie dla wytrwa­łych” oraz „Szyb­kie czy­ta­nie – prak­tyczne ćwicze­nia”. Pamię­taj, że zawsze możesz poszu­kać cze­goś innego w sieci. Gdy znaj­dziesz coś cie­ka­wego podziel się tym ze mną. Napisz rów­nież o swo­ich wra­że­niach na temat żonglowania.

  • Share/Bookmark

Artykuły, Czytanie , , , , , ,

Witaj

2 grudnia 2009

Witam Cię na moim blogu book4free, czyli blogu o książ­kach z mojej perspektywy.

Powstał on przy oka­zji two­rze­nia strony (www.book4free.pl),  która na chwilę obecną nie jest jesz­cze gotowa :(

Posta­no­wi­łem go stwo­rzyć, aby podzie­lić się swo­imi prze­ży­ciami zwią­za­nymi z książ­kami, tymi za darmo — które naj­czę­ściej znaj­duje w biblio­tece ;) oraz tymi, które kupuję, żeby zasi­liły moją domową biblioteczkę.

Będę tu umiesz­czał moje recen­zje wybra­nych ksią­żek, ale rów­nież odczu­cia na ich temat i histo­ryjki z nimi zwią­zane.  Dowiesz się np: jak nauczy­łem się żonglo­wać :D

Zapra­szam

Adam Kopeć

  • Share/Bookmark

Powitanie