Miesięczne Archiwa: Styczeń 2010

Andrzej Pilipiuk – Oko Jelenia – Drewniana Twierdza

31 stycznia 2010
Andrzej Pilipiuk - Oko Jelenia - Drewniana Twierdza

Andrzej Pili­piuk — Oko Jele­nia — Drew­niana Twierdza

Co przy­ciąga w Oku Jelenia?

Drew­niana Twier­dza to trze­cia część cyklu Oko Jele­nia napi­sa­nego przez Andrzeja Pili­piuka. Histo­ria, którą przed­sta­wia Drew­niana Twier­dza jest kon­ty­nu­acją przy­gód Marka, Heli i Staszka, podróż­ni­ków w cza­sie, któ­rzy coraz głę­biej poznają świat XVI wiecz­nej Europy. Pomysł  podróży w cza­sie nie jest nowy i zde­cy­do­wa­nie nie należy do ory­gi­nal­nych, ale nie na nim opiera się siła przy­cią­ga­jąca czy­tel­nika do serii Andrzeja  Pili­piuka. Tym co przy­ciąga do serii Oko Jele­nia jest akcja, która z tomu na tom jest coraz szyb­sza. Autor odkrywa przed Tobą kolejne war­stwy fabuły, ale i tak masz wra­że­nie, że widzisz zale­d­wie szczyt góry lodo­wej. Już w Srebr­nej Łani z Visby sytu­acja naszych boha­te­rów nie przed­sta­wia się naj­le­piej, ale to w co wplą­tuje ich Andrzej Pili­piuk w Drew­nia­nej Twier­dzy wygląda jesz­cze gorzej.

Pierw­sze dwa tomy cyklu były dla mnie przy­jemną lek­turą, ale nie wiele ponad to. Pierw­szy tom – Droga do Nida­ros wyglą­dała dla mnie jak dłu­gie przed­sta­wie­nie postaci głów­nych boha­te­rów – Marka, Heli i Staszka. Andrzej Pili­piuk w każ­dym następ­nym tomie odsła­nia kolejne tajem­nice przez co pozwala  Ci zorien­to­wać się o co w tej histo­rii tak naprawdę cho­dzi. Mimo tego i tak da się wyczuć, że ukrywa asa w ręka­wie, a nawet kilka, ale te będziesz musiał odkryć już sam czy­ta­jąc kolejne tomy cyklu Oko Jele­nia. Na stro­nie http://ksiazki.polter.pl zna­la­złem infor­ma­cję, że autor pla­nuje napi­sać 8 ksią­żek w tym cyklu. Jest to infor­ma­cja od samego autora, ale pocho­dzi z paź­dzier­nika 2008 roku i uwa­żam, że bar­dziej praw­do­po­dobna jest wer­sja 7 tomów opi­sy­wana na Wiki.

Co mogę powie­dzieć na koniec?

Na koniec, a wła­ści­wie począ­tek, bo prze­cież nie dotar­łem nawet do połowy serii, mogę powie­dzieć, że oso­bi­ście z nie­cier­pli­wo­ścią cze­kam na dzień, w któ­rym się­gnę na półkę po kolejny tom cyklu Andrzeja Pili­piuka – Pan Wil­ków, jak i kolejne, które Fabryka Słów pla­nuje wydać już w 2010 roku.

Seria Oko Jele­nia jest oczy­wi­ście obo­wiąz­kowa dla fanów Pili­piuka, oso­bi­ście do naj­za­go­rzal­szych fanów nie należę, ale i tak z przy­jem­no­ścią je prze­czy­ta­łem (na chwilę obecną ponad dzie­sięć ksią­żek Andrzeja Pilipiuka).

Jeśli podob­nie jak ja chcesz poznać dal­sze losy Staszka, Heli i Marka, ponie­waż zdą­ży­łeś się już zżyć z boha­te­rami, to sam dobrze wiesz, że nic nie jest w sta­nie powstrzy­mać Cię od prze­czy­ta­nia kolej­nej książki opi­su­ją­cej ich losy.

  • Share/Bookmark

Książki z biblioteki, Recenzja , , , , , ,

Garfield — czego mogą nauczyć książki

25 stycznia 2010

Zaj­rza­łem dziś do mojego ulu­bio­nego rysun­ko­wego kota. Odwie­dzam go regu­lar­nie, co tydzień. Wiesz o kim mówię? O kocie, który nie lubi rodzy­nek. Tak zga­dłeś to Gar­field. Od Gar­fielda też możesz się wiele nauczyć o książ­kach :D Zobacz i prze­czy­taj sam:

Garfield - czego mogą nauczyć książki

Gar­field — czego mogą nauczyć książki

  • Share/Bookmark

Luźne , ,

Alina Kizierowska — Wenus za kierownicą

22 stycznia 2010
Alina Kizierowska  - Wenus za kierownicą

Alina Kizie­row­ska — Wenus za kierownicą

Jak pro­wa­dzi Wenus za kierownicą?

Jakim jesteś kie­rowcą? Jak zacho­wu­jesz się na dro­dze? Jakie są główne grze­chy pol­skich kie­row­ców? Prze­czy­taj książkę Aliny Kizie­row­skiej, a poznasz odpo­wie­dzi na te oraz wiele innych pytań.

Wenus za kie­row­nicą kupi­łem przy oka­zji świą­tecz­nych pro­mo­cji. Głów­nym moty­wem jeśli cho­dzi o tą kon­kretną książkę była chęć zaosz­czę­dze­nia. Wenus za kie­row­nicą kupi­łem z myślą o mojej dziew­czy­nie, która pro­wa­dzi samo­chód, wstyd się przy­znać, lepiej ode mnie, ale ma wię­cej doświad­cze­nia za kół­kiem. Swój samo­chód mam od nie­dawna i nie mam potrzeby jeź­dzić nim czę­sto, a moja dziew­czyna jeź­dzi codzien­nie kil­ka­na­ście kilo­me­trów do pracy :P

Wła­śnie dla­tego, że moja dziew­czyna jest z Wenus i czę­sto sie­dzi za kie­row­nicą poda­ro­wa­łem jej te książkę. Wcze­śniej przej­rze­li­śmy frag­ment tej książki i spodo­bały się nam dow­cipy, któ­rymi autorka wzbo­gaca swoją książkę. Moja dziew­czyna nie należy do zago­rza­łych czy­tel­ni­ków i  raczej mało czyta, ale i tak popie­ram jej decy­zje prze­rwa­nia lek­tury Wenus za kie­row­nicą na 30 stro­nie. Oso­bi­ście dotar­łem do połowy książki i dalej już jej nie kon­ty­nu­owa­łem. Moim zda­niem książka mimo wsta­wie­nia dow­ci­pów i lime­ry­ków jest mono­tonna i nudna. Mało kto chce słu­chać prze­pi­sów i dobrych rad. Nasłu­cha­li­śmy się już tego i mamy tego dosyć. Żeby książka się nie leżała odstą­pi­li­śmy ją kole­żance, która jest per­fek­cjo­nistką i chęt­niej od nas czyta podobne pozy­cje. W zamian za książkę kole­żanka obie­cała mi recen­zję – oto i ona:

Kiedy widzimy tytuł tej książki — Wenus za kie­row­nicą – jeste­śmy pewni, co do jej tema­tyki, a tu już we wstę­pie czeka nas zasko­cze­nie, ponie­waż autorka pisze, że wła­ści­wie jest to książka dla każ­dego i o każ­dym. Szcze­rze powie­dziaw­szy to książka tra­fiła do mnie przy­pad­kiem i w sumie nie wiem, czy jak­bym ją zoba­czyła na półce, to bym ją sobie kupiła, ale jak już dosta­łam, to prze­czy­ta­łam :)

W sumie o kobie­tach za kie­row­nicą jest w niej mało, zde­cy­do­wa­nie wię­cej infor­ma­cji doty­czy męż­czyzn, albo ogól­nie kie­row­ców, jako grupy bez podziału na płeć. Według mnie książka nasta­wiana jest na uświa­do­mie­nie wszyst­kim, któ­rzy sia­dają za kie­row­nicę, że naj­waż­niej­sze jest bez­pie­czeń­stwo na dro­dze, a co za tym idzie ludz­kie życie. Zawiera wiele opi­sów róż­nych zacho­wań kie­row­ców w sytu­acjach wyma­ga­ją­cych od nich szyb­kiej reak­cji. Autorka – Alina Kizie­row­ska —  stara się poka­zać, jak wygląda „życie” kie­rowcy nie tylko  w Pol­sce, ale także w innych kra­jach. Podaje cie­kawe roz­wią­za­nia zasto­so­wane przez inne pań­stwa, w celu zwięk­sze­nia bez­pie­czeń­stwa i kom­fortu jazdy.

Autorka sta­rała się poka­zać nie­po­prawne zacho­wa­nia kobiet za kie­row­nicą, jak choćby robie­nie maki­jażu na czer­wo­nym świe­tle, czy też popra­wia­nie fry­zury. Wspo­mina też o tym, że kobiety zde­cy­do­wa­nie czę­ściej od męż­czyzn trą­bią na innych kie­row­ców, a rza­dziej w sto­sunku do nich gesty­ku­lują ;)

Naj­bar­dziej podo­bał mi się roz­dział, w któ­rym autorka pre­zen­tuje róż­nice w pro­wa­dze­niu samo­chodu wyni­ka­jące z róż­nicy płci. Głów­nym powo­dem tych róż­nic jest budowa mózgu oraz indy­wi­du­alne pre­dys­po­zy­cje danej płci do kon­kret­nych zacho­wań na dro­dze. Mózg kobiety funk­cjo­nuje ina­czej niż mózg męż­czy­zny, co ma odzwier­cie­dle­nie w kon­kret­nych zacho­wa­niach obu płci. Każda z pół­kul męż­czy­zny ma inne funk­cje, u kobiety poszcze­gólne funk­cje są rów­no­mier­nie roz­ło­żone w obu pół­ku­lach. Dla­tego też kobiety zde­cy­do­wa­nie lepiej radzą sobie w sytu­acjach wyma­ga­ją­cych wyko­ny­wa­nia kilku czyn­no­ści jed­no­cze­śnie :) Oka­zuje się, że w brew powszech­nej opi­nii kobiety mogą być dobrymi kie­row­cami, bo mają do tego wro­dzone pre­dys­po­zy­cje. Autorka nie glo­ry­fi­kuje żadnej z płci. Stara się poka­zać czym róż­nią się męż­czyźni od kobiet w pro­wa­dze­niu samo­chodu, nie udo­wad­nia­jąc przy tym wyż­szo­ści jed­nej płci nad drugą.

Książkę Wenus za kie­row­nicą czyta się szybko, nie tylko dla­tego, że napi­sana jest lek­kim i przy­jem­nym w odbio­rze dla czy­tel­nika języ­kiem, ale rów­nież dla­tego, że w tek­ście znaj­duje się dużo cie­ka­wo­stek i dow­ci­pów na temat pro­wa­dze­nia samo­cho­dów, co spra­wia, że tekst prze­staje być nud­nym zbio­rem błę­dów popeł­nia­nych przez kie­row­ców, któ­rzy omi­jają sze­ro­kim łukiem wszyst­kie zasady bez­pie­czeń­stwa i prze­pisy ruchu drogowego:)

Co zna­la­złem w tej książce dobrego?

Narze­ka­łem bar­dzo, że książka Wenus za kie­row­nicą jest nudna i mono­tonna i nie prze­czy­ta­łem jej do końca, ale poru­sza istotny pro­blem bez­pie­czeń­stwa na dro­dze. Dużo ludzi traci życie na dro­gach, a byłoby ich zde­cy­do­wa­nie mniej, gdyby sto­so­wać porady Aliny Kizierowskiej.

Naj­więk­szym pro­ble­mem jaki tu dostrze­głem jest to, że kie­rowcy, któ­rzy  stwa­rzają naj­wię­cej zagro­że­nia na dro­dze nigdy nie się­gną po Wenus za kie­row­nicą i nie sko­rzy­stają z rad Aliny Kizie­row­skiej. Jedyne wyj­ście jakie widzę to takie, żebyś Ty, jeśli znasz jakiś pira­tów dro­go­wych, kupił im tę książkę i sam wcze­śniej ją prze­czy­tał (przy­naj­mniej część), aby zro­zu­mieć, że bez­pieczna jazda to dobra jazda. Nakła­niaj innych do roz­waż­nej jazdy, by nasze drogi były bez­piecz­niej­sze. Jedź bezpiecznie.

P.S. Czy to naprawdę cho­dzi o Wenus?

Wenus za kie­row­nicą to bar­dzo mylący tytuł. Podej­rze­wam, że Alina Kizie­row­ska kie­ro­wała się przy wybo­rze tego kon­kret­nego tytułu chę­cią przy­cią­gnię­cia uwagi. Cho­ciaż autorka poświę­ciła cały roz­dział wro­dzo­nym zdol­no­ściom kobiet, które umoż­li­wiają im bycie bez­piecz­niej­szymi kie­row­cami, zaj­muje się wszyst­kimi kie­row­cami i zazna­cza, że bycie dobrym kie­rowcą nie jest zwią­zane z płcią.

P.S. Złoty Klub Zło­tych Myśli

Pamię­taj — zapi­su­jąc się do Zło­tego Klubu Zło­tych Myśli otrzy­masz 10% zwrotu kosz­tów książki, a za samo zapi­sa­nie się otrzy­masz 5zł, dzięki któ­rym możesz kupić taniej książki. Sam widzisz, że warto, więc zapisz się już teraz.

  • Share/Bookmark

Recenzja , , , , , , ,

Sempe i Goscinny Rene – Wakacje Mikołajka

20 stycznia 2010
Wakacje mikołajka - Goscinny Rene i Sempe

Waka­cje miko­łajka — Goscinny Rene i Sempe

Seria ksią­żek o Mikołajku

Tym razem bar­dziej dzie­cinna lek­tura, opi­su­jąca pro­blemy małych chłop­ców, którą chciał­bym opi­sać na blogu. Mówię tu o Miko­łajku i jego przy­ja­cio­łach. Auto­rami cyklu o Miko­łajku są Goscinny Rene (tekst) i Sempe Jean Jacques (ilu­stra­cje). Rysunki Sempe pod­kre­ślają kli­mat książki, budu­jąc przy tym  obraz świata małego chłopca, ponie­waż ta książka jest  o chłop­cach i dla chłop­ców. Dziew­czynki w „Waka­cjach Miko­łajka”, jak i we wcze­śniej­szych książ­kach z serii, spo­tkać można rzadko. Jedyną stałą boha­terką, która poja­wiła się we wszyst­kich zna­nych mi książ­kach o Miko­łajku jest Jadwi­nia (mamy Miko­łajka nie liczę :P ), którą młody boha­ter książki uważa za jedyną fajną dziewczynę.

Nie­dawno skoń­czy­łem czy­tać trze­cią książkę z serii — „Waka­cje Miko­łajka” i z pew­no­ścią się­gnę po następną. Ksią­żeczka ta pozwala przy­po­mnieć sobie czasy dzie­ciń­stwa, jak to zabaw­nie było, kiedy wszy­scy twier­dzili, że jesteś nie­grzeczny mimo, że sam uwa­ża­łeś, że byłeś naj­grzecz­niej­szym dziec­kiem na świe­cie. Czy­ta­jąc Miko­łajka widać, jak róż­nie postrze­gają świat rodzice i ich dzieci. Dla dzieci naj­istot­niej­sza jest zabawa i nie ważne są tutaj bójki, które wybu­chają nie­mal co pięć minut. Dla rodzi­ców naj­waż­niej­szy jest spo­kój i cisza, ponie­waż chcą odpo­cząć po pracy, dla­tego czę­sto pro­szą  dzieci, żeby poba­wiły się indziej innym miej­scu i prze­stały wresz­cie zawra­cać im głowę.

Wyjazd rodzinny

Sempe i Goscinny Rene w „Waka­cjach Miko­łajka” sku­piają się na dwóch wyjaz­dach Miko­łajka – rodzin­nym i kolo­nij­nym. Wyjazd rodzinny został  zapla­no­wany przez mamę Miko­łajka.  Tata Miko­łajka zazdro­ści kole­gom, któ­rzy zostali w pracy  i nie musieli nigdzie wyjeż­dżać.  Rodzice wyko­rzy­stują każdą nada­rza­jącą się oka­zję, żeby zosta­wić dzieci pod opieką kogoś innego. Zapi­sują dzieci na gim­na­stykę, żeby cho­ciaż przez godzinę bawiły się we wła­snym towa­rzy­stwie, pod opieką pro­fe­sjo­na­li­sty, ale nawet „pro­fe­sjo­na­li­sta” nie jest w sta­nie spro­stać ener­gii, która drze­mie w dzie­ciach. Pamię­tam, jak jako dziecko mia­łem nie­spo­żyte zapasy ener­gii. Dzieci są „nie do zdar­cia” i czło­wiek doro­sły nie potrafi dorów­nać im wytrzymałością.

Muszę tu nad­mie­nić, że Miko­ła­jek nie żyje w epoce XXI wieku. W jego cza­sach tele­wi­zor jest wiel­kim luk­su­sem i wszel­kie zabawy biorą się z wyobraźni. Naj­lep­szym przy­kła­dem jest wrak samo­chodu, który dzieci prze­ra­biają w naj­szyb­szą for­mułę jeden, jak za dotknię­ciem cza­ro­dziej­skiej różdżki. Rodzice Miko­łajka nie mogą wyko­rzy­stać metod zna­nych nie­któ­rym współ­cze­snym rodzi­com i zosta­wić dziecka z tele­wi­zo­rem, czy też komputerem.

Wyjazd kolo­nijny

Oso­bi­ście nie mia­łem oka­zji wyje­chać na żadne kolo­nie, a  waka­cje spę­dza­łem prze­waż­nie w domu lub na wyjaz­dach rodzin­nych, ale dobrze rozu­miem ile taki wyjazd może dać dziecku. Ile rado­ści możne dać świa­do­mość, że rodzice uwa­żają Cię już za dużego chłopca i pozwa­lają jechać gdzieś samemu. Motywy rodzi­ców opi­sa­łem już wcze­śniej, chcą odpo­cząć od dziecka, pobyć przez jakiś czas sami. Dla dzieci jest to wielka przy­goda, któ­rej wycze­kują z nie­cier­pli­wo­ścią i odro­biną lęku w sercu, ale lęk ten można zwal­czyć jed­nym pro­stym hasłem: „Odwagi!”.

Na koloni auto­rzy przed­sta­wiają liczne  zabawy oraz kolej­nych doro­słych, któ­rzy zostali „prze­ro­śnięci” przez dzieci. Miko­ła­jek poznaje nowych przy­ja­ciół i odwie­dza nowe miej­sca, uczy się też nowych rze­czy, żeby na koniec waka­cji opo­wie­dzieć histo­rię, o tym jak to pomógł zła­pać zło­dzieja, jak ura­to­wał nie dwóch, ale trzech chłop­ców przed uto­nię­ciem i zła­pał „taaaką” rybę.

Dla kogo?

Ksią­żeczka jest krótka i nadaje się dla mło­dego chłopca, który chce poznać przy­gody swo­jego rówieśnika.

„Waka­cje Miko­łajka jest też przy­jemną lek­turą dla osób, które chcą sobie przy­po­mnieć, jak to  jest być małym chłopcem.

Książki z przy­go­dami Miko­łaj­kami są też ide­alne dla rodzi­ców, któ­rzy dzięki nim lepiej zro­zu­mieją świat w jakim żyje ich dziecko lub też  zro­bią pre­zent swo­jemu syn­kowi, bo to książka o chłop­cach i dla chłopców.

  • Share/Bookmark

Książki z biblioteki, Recenzja , , , , , ,

Jak możesz czytać szybciej na ekranie monitora?

14 stycznia 2010

Strony WWW

Od kiedy zaczą­łem pisać swój blog przy­glą­dam się bli­żej innym blo­gom i środo­wi­sku z nimi zwią­za­nemu. Moje poszu­ki­wa­nia zapro­wa­dziły mnie m.in. do strony — Wykop.pl. Na wyko­pie zna­la­złem cie­kawą infor­ma­cję zwią­zaną z szyb­kim czy­ta­niem na kom­pu­te­rze. Dla mnie czy­ta­nie z ekranu moni­tora jest męczące i zde­cy­do­wa­nie wolę papie­rową książkę, ale dzięki infor­ma­cjom dostęp­nym w wyko­pie — Jak przy­spie­szyć czy­ta­nie bez żmud­nych ćwiczeń? pozna­łem dwie strony w inter­ne­cie, które poma­gają w czy­ta­niu na kom­pu­te­rze. Mówię tu o Zap Reade­rzeSpe­ede­rze. Obie strony umoż­li­wiają zwięk­sze­nie two­jego tempa czy­ta­nia. Wystar­czy, że sko­piu­jesz tekst, który chcesz prze­czy­tać , w okienko na któ­rejś ze stron i usta­lisz tempo czy­ta­nia. Następ­nie naci­skasz „play” i dany pro­gram zaczyna Ci wyświe­tlać kolejne słowa w wybra­nej przez Cie­bie kon­fi­gu­ra­cji. Możesz kon­tro­lo­wać ilość wyświe­tla­nych na raz słów, ich roz­miar, kolor i tempo. Zwięk­szasz tempo, gdyż nie musisz prze­su­wać wzro­kiem po stro­nie, nie musisz prze­wi­jać strony, gdyż pro­gramy wyświe­tlają kolejne słowa tekstu.

Zap ReaderSpe­eder róż­nią się jedy­nie tym, że Zap Reader zatrzy­muje się  przy prze­cin­kach i krop­kach, a Spe­eder nie. Sam możesz wybrać odpo­wiedni dla sie­bie pro­gram i spo­sób wyświe­tla­nia tekstu.

Dodatki do Firefoxa

Zna­la­złem, rów­nież doda­tek do Fire­foxa – Reasy, który umoż­li­wia to samo. W przy­padku Reasego wystar­czy jedy­nie zazna­czyć tekst skła­da­jący się z wię­cej niż 25 wyra­zów i auto­ma­tycz­nie poja­wia Ci się okno wyświe­tla­jące wybrany tekst.

Instalki

Na samym końcu chcia­łem jesz­cze napi­sać o Dic­ta­to­rze. Dic­ta­tora musisz już zain­sta­lo­wać na swoim kom­pu­te­rze, ale moim zda­niem ma naj­waż­niej­szą opcję – można w nim okre­ślić mak­sy­malną ilość wyświe­tla­nych zna­ków. Wszyst­kie wcze­śniej wymie­nione przeze mnie usługi, okre­ślają jedy­nie ilość wyświe­tla­nych wyra­zów, co czę­sto pro­wa­dzi do tego, że raz widzisz linijkę skła­da­jącą się z kil­ku­na­stu zna­ków, a raz z kil­ku­dzie­się­ciu. Wadą Dic­ta­tora jest mało intu­icyjna obsługa – należy sko­rzy­stać z pomocy, żeby poznać naj­istot­niej­sze przy­ci­ski i zwią­zane z nimi funkcje.

  • Share/Bookmark

Artykuły, Szybkie Czytanie , , , , , ,

Następna Strona »