Miesięczne Archiwa: Lipiec 2010

Katarzyna Grochola — Nigdy w życiu!

26 lipca 2010
Katarzyna Grochola - Nigdy w życiu!

Kata­rzyna Gro­chola — Nigdy w życiu!

Dzielę się pasją

Wypo­ży­czam cza­sem książki dla swo­jej dziew­czyny, ale nie jest ona tak zago­rza­łym czy­tel­ni­kiem jak ja i czyta mniej. Już jakiś  czas temu kupi­łem dla niej książkę, którą chcia­łem, aby prze­czy­tała. Jed­nak nie uznała ją za zbyt cie­kawą i czy­ta­nie idzie jej powoli.

Przy­spie­sza­nie  czytania

Żeby przy­spie­szyć pro­ces czy­ta­nia przy­szedł nad do głowy pomysł, żeby to ja czy­tał dla niej w wol­nych chwi­lach. Np.: wtedy kiedy się opa­lamy — było kilka takich dni w lato, jak jedziemy samo­cho­dem (moja dziew­czyna czę­ściej pro­wa­dzi, więc mogę czy­tać ;) ) itp. Ale nie skoń­czy­li­śmy jesz­cze tej książki, a chce opi­sać inną, którą udało nam się  przeczytać.

Czy­ta­nie na wakacjach

Udało się , gdyż wyje­cha­li­śmy na waka­cje. Pierw­szy raz razem, pierw­szy raz lecie­li­śmy samo­lo­tem (cie­kawe prze­ży­cie gdy przy­spie­sze­nie pod­czas startu wci­ska Cię w fotel, a następ­nie widzisz świat z poziomu chmur, a potem lecisz jesz­cze wyżej :D ) i pierw­szy raz na Kretę. Pierw­sza książka, którą zaczą­łem czy­tać dla mojej dziew­czyny, nie­stety została w domu :( Na szczę­ście przed odlo­tem wypo­ży­czy­łem kilka ksią­żek spe­cjal­nie dla mojego Sło­neczka i wzią­łem kilka ksią­żek z tema­tyki, która bar­dziej inte­re­suje mnie.

I co z tymi książ­kami? Ano zaczę­li­śmy sobie czy­tać na zmianę. Rozu­miesz — waka­cje na Kre­cie to głów­nie opa­la­nie, na zmianę z pły­wa­niem, więc w trak­cie leża­ko­wa­nia sobie czy­tamy — żeby było ciekawiej.

Samo­lot

Pierw­sze czy­ta­nie odbyło się już w samo­lo­cie. Na wyso­ko­ści 11km w nocy za oknem widać mrok, a w samo­lo­cie cia­sno i nudno (po spadku adre­na­liny po star­cie), więc moja dziew­czyna zaczęła mi czy­tać książkę Kata­rzyny Gro­choli Nigdy w życiu!. To wła­śnie o niej chcę Ci dzi­siaj napi­sać. O książce, którą ja czy­tam swo­jej Agusi, napi­szę Ci następ­nym razem.

Był taki film

Wiesz, że powstał film na pod­sta­wie tej książki? Jeśli nie wie­dzia­łeś wcze­śniej to teraz już wiesz. Oglą­da­łem ten film – jakże by ina­czej, oglą­da­łem go ze swoim Sło­necz­kiem. Jest bar­dzo zabawny. Oczy­wi­ście jest też roman­tyczny ;)

Film pod wzglę­dem humo­ry­stycz­nym nie ma się co rów­nać z książką. Nie­mal każdy dia­log wewnętrzny boha­terki powo­do­wał u mnie uśmiech na twa­rzy, a czę­sto wręcz gło­śny śmiech. Bywało  tak, że moja dziew­czyna musiała prze­rwać czy­ta­nie, do momentu, aż przej­dzie jej atak śmie­chu. Nigdy w życiu! składa się prak­tycz­nie cała z takich dia­lo­gów, więc śmia­łem się każ­dego dnia pod­czas leżakowania.

A co w środku – pod okładką?

Książka jest o braku miło­ści, ponie­waż Kata­rzyna Gro­chola przed­sta­wia kobietę zaraz po roz­wo­dzie, która nie może pogo­dzić się z Eks­iem i cierpi na tym cały rodzaj męski. I choć postawa Judyty (wła­ści­cielki zabaw­nego dia­logu wewnętrz­nego) zmie­nia się  w trak­cie książki, to panom dostaję  się dużo cięż­kich ripost i odpo­wie­dzi, ale tylko w myślach głów­nej bohaterki.

O miło­ści też jest. Jak mogłoby być ina­czej? Prze­cież młoda roz­wódka też pra­gnie i czeka na swo­jego ryce­rza w lśnią­cej zbroi na bia­łym koniu, mimo że nie chce się do tego przyznać.

Jest też o całej gar­ma­że­rii kotów o zabaw­nych imio­nach, które poja­wiają się w domu Judyty i jej kole­ża­nek. M.in. należy wymie­nić tu Mietka – to też jest zabawne imię dla kota, Zaraza, Potema, OjejaRatunku.

Innymi słowy jeśli lubisz się pośmiać i spoj­rzeć na sprawy miło­sne z przy­mru­że­niem oka koniecz­nie, ale to naprawdę abso­lut­nie koniecz­nie powi­nie­neś prze­czy­tać książkę Kata­rzyny Gro­choli Nigdy w życiu!

P.S.

To dopiero pierw­sza książka Kata­rzyny Gro­choli, a waka­cje w pełni. Mam jesz­cze 2 książki, które będzie mi czy­tać moje Sło­neczko.

  • Share/Bookmark

Książki z biblioteki, Recenzja , , ,

Isabel Abedi — Kraina Imago

23 lipca 2010
Isabel Abedi - Kraina Imago

Isa­bel Abedi — Kra­ina Imago

Okładka, a wybór

Co mną kie­ruje przy wybo­rze ksią­żek z biblio­teki? Prze­waż­nie wybie­ram auto­rów, któ­rych już znam i lubię, ale ten zasób szybko się  kur­czy, a zasoby biblio­teczne nie zawsze zawie­rają wszyst­kie pozy­cje, które chcę prze­czy­tać. Wtedy się­gam po książki auto­rów mi nieznanych.

Jak wybra­łem Kra­inę Imago Isa­bel Abedi? Tak jak każdą wcze­śniej­szą książkę – po okładce. Wiem, wiem pew­nie mi powiesz, że nie powinno się oce­niać książki po okładce, ale jak masz je oce­niać? Prze­cież ich nie prze­czy­ta­łeś. Nie wiesz co jest w środku. Okładka daje Ci pierw­szy wgląd w książkę. O czym ona jest. Prze­waż­nie na tyl­nej okładce możesz rów­nież zna­leźć krótki opis lub recen­zję. Tak wła­śnie sam doko­nu­jesz wyboru.

Możesz się  zapy­tać zna­jo­mych co pole­cają, ale to już inna historia.

Ciężki wybór

OK. dla­czego ta książka, po tej okładce? Cóż moim zda­niem rysu­nek  nary­so­wany na książce nie przy­ciąga szcze­gól­nie, ale jed­nak przy­kuł moją uwagę na chwilę wystar­cza­jąco długą, żebym prze­czy­tał frag­ment z tyłu. Po nim wie­dzia­łem, że tema­tyka książki odbiega od tego co prze­waż­nie czy­tam, ale chyba zgo­dzisz się ze mną, że należy posze­rzać swoje horyzonty?

Czyli doko­na­łem wyboru Kra­ina Imago Isa­bel Abedi była kolejną książką jaką mia­łem zamiar prze­czy­tać. Co z tego wyni­kło?  Przede wszyst­kim posze­rze­nie hory­zon­tów, gdyż książka zaj­muje się cięż­kim i cał­ko­wi­cie mi nie­zna­nym tema­tem braku ojca. Pew­nie tak jak każ­demu, mi rów­nież, zda­rzało Ci się narze­kać na swo­ich rodzi­ców, ale pew­nie nigdy nie myśla­łeś jakby to było, gdyby nie było ich w ogóle lub nie było któ­re­goś z nich.

Brak ojca

Wanja nie zna swo­jego ojca. Wie tylko, że wyda­rzyło się coś złego, co spo­wo­do­wało, że mama nie chce z nią roz­ma­wiać na ten temat, ale jak to zwy­kle bywa dzieci są bar­dzo docie­kliwe i główna boha­terka książki poznaje w końcu prawdę o swoim ojcu. Ale nie uprze­dzajmy fak­tów. Roz­mowa o praw­dzi­wym ojcu poprze­dzona jest wie­loma kłót­niami, z mamą i nie tylko.

Nasto­let­nia dziew­czyna bez ojca czuje się obco w świe­cie kole­ża­nek, które ich mają, a nawet cie­szą się  ich nie­ustanną uwagę. Te róż­nice pro­wa­dzą, a jakże by ina­czej, do kłótni. Kiedy Wanja odwa­żyła się  sko­men­to­wać zacho­wa­nie ojca jed­nej z jej kole­ża­nek, dostała natych­mia­stową odpo­wiedź, że jej kole­żanka nie będzie wysłu­chi­wać opi­nii osoby, która nawet nie ma swo­jego ojca.

Obrona naj­bliż­szych

Przy­po­mnij sobie sytu­ację z życia, w któ­rej obra­żona została rzecz lub osoba, na któ­rej Ci bar­dzo zale­żało. Twoja odpo­wiedź była natych­mia­stowa i z pew­no­ścią bar­dzo bru­talna. Gdy inni wypo­wia­dają się nega­tyw­nie o Two­ich bli­skich reagu­jesz odru­chowo. Nie zasta­na­wiasz się , że w ten spo­sób możesz krzyw­dzić kogoś jesz­cze bar­dziej niż on Cie­bie. Tak zare­ago­wała kole­żanka głów­nej boha­terki, ale na szczę­ście takie  kłót­nie nie trwają długo i dziew­czyny szybko się godzą.

Obrazy ojców

Isa­bel Abedi umie­ściła w swo­jej książce odro­binę magii. Wanja, która nie znała swo­jego ojca, dostała zapro­sze­nie na wystawę obra­zów ojców. W wyzna­czony dzień poja­wiła się w wyzna­czo­nym miej­scu nie wie­dząc czego się spo­dzie­wać. Z pew­no­ścią nie spo­dzie­wała się  spo­tkać innych dzieci.

Tutaj zaczyna się magiczna podróż. Obrazy ojców są magiczne. Wystar­czy podejść do tego dla Cie­bie, a prze­nie­siesz się w świat nama­lo­wany na obrazie.

Jeśli chcesz poznać przy­gody Wanji w obra­zie i dowie­dzieć się czego dowie­działa się o swoim ojcu prze­czy­taj książkę Kra­inę Imago. Ode mnie dowiesz się  jesz­cze jed­nego, że główna boha­terka ma towa­rzy­sza w podróży po obra­zach ojców, resztę odkryj sam.

  • Share/Bookmark

Książki z biblioteki, Recenzja , , ,

Terry Brooks — Talizmany Shannary

14 lipca 2010
Terry Brooks - Talizmany Shannary

Terry Bro­oks — Tali­zmany Shannary

Dobry czy zły?

Tali­zmany Shan­nary to 7 tom cyklu Shan­nara. Prze­czy­ta­łem wszyst­kie poprzed­nie i czy­tam dalej. W tej czę­ści naj­bar­dziej zacie­ka­wił mnie wątek prze­cią­ga­nia Para na złą stronę. Już kilka razy spo­ty­ka­łem się z takim moty­wem w innych książ­kach i fil­mach i zaczyna mnie to coraz bar­dziej cie­ka­wić. Co powo­duje, że czło­wiek doko­nuje zdrady? Dla­czego potrafi się tak rady­kal­nie zmie­nić? Wczo­raj był przy­ja­cie­lem, a dziś już wro­giem. Jak to możliwe?

Zwąt­pie­nie

Powody mogą być różne. Możesz zoba­czyć, że na Parze były wyko­rzy­sty­wane bar­dzo sub­telne metody pra­nia mózgu. Pozwo­lono mu wie­rzyć w rze­czy, które nie wyda­rzyły się w rze­czy­wi­sto­ści. Za pomocą ilu­zji, odpo­wied­nio dobra­nych słów Par zaczął wąt­pić w siebie.

Wiesz jakiego czło­wieka naj­ła­twiej zła­mać? Tego, który nie ma już nadziei. Tego, który stra­cił wszystko co dla niego ważne. Wtedy możesz mu wmó­wić nie­mal wszystko. Czło­wiek na dnie uwie­rzy w cokol­wiek, żeby zapo­mnieć o swo­ich smutkach.

Droga na ciemną stronę

Wła­śnie wiara jest tutaj naj­waż­niej­sza. To co powta­rzają boha­te­rowi, któ­rego chcą prze­ko­nać do przej­ścia na drugą stronę nie musi być prawdą. W więk­szo­ści histo­rii spo­tkasz się z prze­cią­ga­niem pozy­tyw­nego boha­tera na stronę zła. Znacz­nie rza­dziej w książ­kach próby prze­ko­na­nia nega­tyw­nego boha­tera na ścieżkę dobra.

Terry Bro­oksTali­zma­nach Shan­nary opi­suje pro­ces prze­cią­ga­nia boha­tera pozy­tyw­nego na stronę zła. Cza­sami zasta­na­wiam się czemu siły zła zadają sobie tyle trudu, żeby robić coś takiego. Jakby mieli za mało osób po swo­jej stro­nie do podziału łupów.

Siły zła pod­cho­dzą do swo­jej pracy bar­dzo meto­dycz­nie i z dużą cier­pli­wo­ścią. Nie wystar­czy podejść boha­tera z jed­nej strony. Należy zasto­so­wać kilka pla­nów i cały czas kon­tro­lo­wać ich efekty. Należy też wyka­zać się cier­pli­wo­ścią. (Aż chcia­łoby się być tak meto­dycz­nym i wytrwa­łym w dąże­niu do swo­ich celów.)

Dopiero wszyst­kie te wysiłki pro­wa­dzą do osią­gnię­cia celu. Boha­ter pod­dany tak inten­syw­nemu i dłu­go­trwa­łemu pra­niu mózgu może zdra­dzić swoim naj­bliż­szych przyjaciół.

Oca­le­nie

Co może oca­lić boha­te­rem przed przej­ściem na ścieżkę zła? Terry Bro­oks ma 2 odpo­wie­dzi. Pierw­szą z nich jest miłość. Jako naj­sil­niej­sza emo­cja, która potrafi poru­szyć góry, może rów­nież przy­cią­gnąć do świa­tła. Chcia­łoby się mieć osobę, która tak Cię kocha, że jest gotowa pójść do jaskini lwa żeby Cię odzyskać.

Drugą odpo­wie­dzią jaką udziela autor jest prawda, a wła­ści­wie Miecz Prawdy, od któ­rego cała seria Shan­nary się zaczęła. Prawda nie zawsze jest miła, ale ma na pewno jedno prze­wagę nad kłam­stwem — łatwiej jest ją pamię­tać. Z kłam­stwem jest zawsze ten pro­blem, że musisz pamię­tać co i komu nakłamałaś.

P.S.

Wiesz kogo naj­czę­ściej okła­mu­jemy? Taki dziwny jest ten świat, że naj­czę­ściej okła­mu­jemy tych, któ­rych naj­bar­dziej kochamy oraz siebie.

  • Share/Bookmark

Książki z biblioteki, Recenzja , , ,

Last Minute by Złote Myśli

4 lipca 2010

Złote Waka­cje

Waka­cje to pora odpo­czynku. To chyba jasne dla każ­dego :D Dla tych, któ­rzy lubią odpo­czy­wać z książką Złote Myśli przy­go­to­wały spe­cjalne oferty Last Minute, dzięki któ­rej możesz kupić książki nawet o połowę taniej. Jeśli połą­czysz tą pro­mo­cję z człon­ko­stwem w Zło­tym Klu­bie możesz zaosz­czę­dzić nie­mal 60% ceny.
Nie­stety pro­mo­cja obej­muje tylko 1 wybrany pro­dukt, który na szczę­ście zmie­nia się co 3 dni ;) więc możesz zna­leźć coś dla sie­bie. Ja na razie cze­kam :)

P.S. Złoty Klub Zło­tych Myśli

Pamię­taj — zapi­su­jąc się do Zło­tego Klubu Zło­tych Myśli otrzy­masz 10% zwrotu kosz­tów książki, a za samo zapi­sa­nie się otrzy­masz 5zł, dzięki któ­rym możesz kupić taniej książki. Sam widzisz, że warto, więc zapisz się już teraz.

  • Share/Bookmark

Promocje

Neil Gaiman — Nigdziebądź

2 lipca 2010
Neil Gaimna - Nigdziebądź

Neil Gaimna — Nigdziebądź

Prze­ga­pione przystanki

W auto­bu­sie, tram­waju, metrze, a nawet pociągu możesz zoba­czyć wiele osób, które czy­tają. Czy­ta­łeś kie­dyś w auto­bu­sie lub innym środku trans­portu? Dla mnie to jest codzien­ność. Rza­dziej zda­rza mi się usiąść przed książką w domu niż w komu­ni­ka­cji miej­skiej, mimo że o miej­sce sie­dzące czę­sto jest trudno ;)

Pew­nie to wina War­szawy, gdzie na prze­jazdy do pracy i z pracy scho­dzi dużo czasu. Przez 4 lata jazda na uczel­nie zaj­mo­wała mi 30 minut dzien­nie w jedną stronę i póź­niej musia­łem jesz­cze wró­cić. Po tych 4 latach zmą­drza­łem — prze­pro­wa­dzi­łem się bli­żej :) Teraz mam pięć minut na uczel­nie, mimo że nie jestem już stu­den­tem :D

Ale nie o tym chcia­łem pisać. Cho­dziło o czy­ta­nie w auto­bu­sie. Czy zda­rzyło Ci się prze­ga­pić przy­sta­nek, bo za bar­dzo zaczy­ta­łeś się w książce? Mi się kilka razy zda­rzyło. Cza­sami w ostat­niej chwili orien­to­wa­łem się, że doje­cha­łem na miej­sce i muszę wysia­dać. Cza­sami zda­rzy­łem wysiąść, a cza­sami drzwi zamy­kały mi się przed nosem. Parę razy zda­rzyło mi się, że prze­je­cha­łem przy­sta­nek, na któ­rym mia­łem wysiąść. Takich przy­pad­ków nie było dużo, sam wiesz, że tak wcią­ga­ją­cych ksią­żek nie ma dużo :)

Ale wła­śnie Neil Gaiman napi­sał książkę, która spra­wiła, że prze­ga­pi­łem przy­sta­nek. To jest moim zda­niem jedna z naj­lep­szych reko­men­da­cji dla książki. Drugą rów­nie dobrą byłaby nie­prze­spana noc nad książką :D

Nig­dzie­bądź, to wła­śnie ta książka spra­wiła, że zapo­mnia­łem wysiąść, a mia­łem tak dużo przy­stan­ków do prze­je­cha­nia — 1, słow­nie — jeden. Wysia­dłem na dru­gim i tak dobrze, że się zorien­to­wa­łem w ostat­niej chwili :D Jeśli też przy­da­rzyło Ci się coś podob­nego podziel się tym. Podziel się książką, która spra­wiła, że prze­ga­pi­łeś przy­sta­nek lub nie prze­spa­łeś nocy.

Rela­tywny hałas

Hałas prze­szka­dza w czy­ta­nia. Zga­dzasz się z tym zda­niem? Czę­sto może Ci prze­szka­dzać hałas ulicy, gdy czy­tasz w auto­bu­sie czy innym środku trans­portu. Ale pew­nie zgo­dzisz się ze mną, że im cie­kaw­sza książka tym mniej zwra­casz uwagi na hałas czy to co dzieje się wokół Cie­bie. Jeśli naprawdę coś Cie wcią­gnie zapo­mi­nasz o resz­cie świata. Ponoć bar­dziej doty­czy to męż­czyzn. Kobiety są lep­sze w wyko­ny­wa­niu kilku rze­czy na raz, a męż­czyźni za to potra­fią sku­pić się na jed­nej czyn­no­ści i dopro­wa­dzić ją nie­mal do per­fek­cji. Wiesz kto naj­czę­ściej jest sze­fem kuchni?

Nuda codzien­nego życia

Czy codzienne życie wydaje Ci się nudne? Głów­nemu boha­te­rowi ono odpo­wia­dało. Miał piękną narze­czoną i dobrą pracę oraz kolek­cję trolli. I był szczę­śliwy. Ale cóż nie pisane mu było cie­szyć się tym zbyt długo. Wszystko zaczęło się o drzwi. Dokład­nie tak jak prze­po­wie­działa Richar­dowi May­hew pewna star­sza kobieta. Ale jak to czę­sto z prze­po­wied­niami bywa nie zwra­camy na nie uwagi lub nie są tym czym by nam się wyda­wało. O czym prze­ko­nał się Mak­bet z zupeł­nie innej książki, jak i Richard May­hewNig­dzie­bądź.

Metro — nie zbli­żaj się do kra­wę­dzi peronu

Wiesz jaką prze­wagę ma metro war­szaw­skie nad metrem lon­dyń­skim? Gdy do niego wsia­dasz, masz pew­ność, że jedziesz dobrą linią, naj­wy­żej kie­runki Ci się pomy­liły ;)
Duże rolę w Nig­dzie­bądź odgrywa metro i jego przy­stanki, a tak dokład­niej nazwy przy­stan­ków, ale pozwolę Ci to odkryć samemu. Napi­szę tylko jedno, że należy bar­dzo uwa­żać pod­cho­dząc do kra­wę­dzi peronu, a naj­le­piej się do nich w ogóle nie zbliżać.

Nor­malne czy nie­nor­malne życie

Biedny Richard May­hew. Jego życie zatrzę­sło się w posa­dach i stara się uło­żyć je sobie na nowo, a wszystko to przez drzwi. Ty pew­nie chciał­byś doło­żyć kilka cie­ka­wych i inte­re­su­ją­cych przy­gód do swo­jego nor­mal­nego życia, żeby stało się bar­dziej nie­nor­malne. To wła­śnie gwa­ran­tuje Ci Neil Gaiman. Jego nie­co­dzienna wyobraź­nia z dodat­kami humoru może spra­wić, że prze­ga­pisz przy­sta­nek lub nie prze­śpisz nocy :D Pamię­taj, że przy­gody kryją w sobie nutę nie­bez­pie­czeń­stwa i nie wia­domo co kryje się w mro­kach. Zwłasz­cza w mro­kach metra — pamię­taj trzy­maj się z daleka od krawędzi.

  • Share/Bookmark

Książki z biblioteki, Recenzja , , ,