Katarzyna Grochola — A nie mówiłam
Już mi nie czytają
Urlop się skończył i już mi nie czytają
Wracam do czytania samemu. To chyba dlatego następna książka Katarzyny Grocholi straciła dla mnie dużo ze swego uroku. Po prostu mi się bardziej podobało jak słuchałem mojego Słoneczka.
Sama obecność ukochanej osoby może zmienić Twoje spojrzenie na dowolną czynność. Chyba zgodzisz się ze mną, że znacznie lepiej robić coś z kimś Ci bliskim niż samemu. Wtedy nawet najprostsza czynność może nabrać kolorów.
Trochę o szczęściu
Moje Słoneczko znalazło niedawno pewien cytat, który mu się bardzo spodobał:
„Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się je dzieli”
Wielokrotnie to sprawdziłem. Skutkuje za każdym razem, więc dziel się szczęściem. Im więcej radości dasz innym tym więcej będziesz miał jej sam.
I chyba dlatego książka Katarzyny Grocholi A nie mówiłam, nie wywarła na mnie tak silnego wrażenia jak poprzednie części cyklu żaby i anioły. Bo jedno szczęście nie może się równać szczęściu do kwadratu. Właśnie tak mnożyła się nasza radość gdy moje Słoneczko czytało mi wcześniejsze części (na dodatek na wczasach).
A co z humorem
Katarzyna Grochola w swojej książce A nie mówiłam, dalej bawi i śmieszy. Ale dla mnie ta pozycja wypadła słabiej. Po pierwsze przez to, że nie mnożyłem przy niej szczęścia ze swoim Słonkiem.
Po drugie mówi, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Możliwe, że powinienem sobie zrobić, dłuższą przerwę po między pozycjami, bo chyba zacząłem się przejadać.
Ale dalej ją polecam jako humorystyczną opowieść o miłości. Niektóre nieporozumienia, które pojawiają się w głowie Judyty (głównej bohaterki) są przekomiczne dla obserwatora z boku, czyli np.: dla Ciebie jeśli zdecydujesz się przeczytać tą książkę
Również na moich ustach nie raz urósł wielki uśmiech. O taki
I trochę o smutku
W A nie mówiłam jest jeden dla mnie bardzo smutny rozdział. Pamiętasz Borysa? To pies Judyty. Był z nią od pierwszej części cyklu. W tej książce jego historia się kończy
Bardzo mnie to zasmuciło, bo kiedyś znalazłem się w podobnej sytuacji.
Od najwcześniejszych części mojego życia, które są w mojej pamięci miałem psa. Rudego kundla nazwanego Azor. Przeżył ze mną 18 lat jeśli nie więcej. Ale tak w życiu jest, że wszelkie historie się kończą
Na szczęście zaczynają się nowe
Minęło już kilka lat, ale ten jeden rozdział przypomniał mi o smutku z powodu utraty przyjaciela. Może też musiałeś się pożegnać ze swoim zwierzątkiem. Nie ważna czy to pies czy chomik. Jeśli się przywiążesz tracisz cząstkę siebie wraz z jego odejściem. Katarzyna Grochola przybliży Ci uczucia człowieka po stracie towarzysza. Wystarczy, że przeczytasz tą książkę.
Podwojenie pensji
Nie ma chyba człowieka, który lubi być długo smutnym. Pewnie Ty też wolisz być szczęśliwym, ja na pewno. Pamiętaj:
„Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się je dzieli”
więc teraz o czymś co najbardziej mnie rozbawiło w książce. Wiesz jak można wynegocjować dwukrotny wzrost pensji? Wystarczy powiedzieć:
„A dlaczego nie dwa razy więcej?”
Judycie udaje się to naturalnie, przez nieporozumienia. Bardzo zabawne nieporozumienia. A tych nieporozumień w książce jest znacznie więcej, ale o tym będziesz musiał sam się przekonać czytając książkę A nie mówiłam.
Książki z biblioteki, Recenzja






Ostatnie komentarze