Strona główna » Książki z biblioteki, Recenzja » Katarzyna Grochola — Nigdy w życiu!

Katarzyna Grochola — Nigdy w życiu!

Katarzyna Grochola - Nigdy w życiu!

Kata­rzyna Gro­chola — Nigdy w życiu!

Dzielę się pasją

Wypo­ży­czam cza­sem książki dla swo­jej dziew­czyny, ale nie jest ona tak zago­rza­łym czy­tel­ni­kiem jak ja i czyta mniej. Już jakiś  czas temu kupi­łem dla niej książkę, którą chcia­łem, aby prze­czy­tała. Jed­nak nie uznała ją za zbyt cie­kawą i czy­ta­nie idzie jej powoli.

Przy­spie­sza­nie  czytania

Żeby przy­spie­szyć pro­ces czy­ta­nia przy­szedł nad do głowy pomysł, żeby to ja czy­tał dla niej w wol­nych chwi­lach. Np.: wtedy kiedy się opa­lamy — było kilka takich dni w lato, jak jedziemy samo­cho­dem (moja dziew­czyna czę­ściej pro­wa­dzi, więc mogę czy­tać ;) ) itp. Ale nie skoń­czy­li­śmy jesz­cze tej książki, a chce opi­sać inną, którą udało nam się  przeczytać.

Czy­ta­nie na wakacjach

Udało się , gdyż wyje­cha­li­śmy na waka­cje. Pierw­szy raz razem, pierw­szy raz lecie­li­śmy samo­lo­tem (cie­kawe prze­ży­cie gdy przy­spie­sze­nie pod­czas startu wci­ska Cię w fotel, a następ­nie widzisz świat z poziomu chmur, a potem lecisz jesz­cze wyżej :D ) i pierw­szy raz na Kretę. Pierw­sza książka, którą zaczą­łem czy­tać dla mojej dziew­czyny, nie­stety została w domu :( Na szczę­ście przed odlo­tem wypo­ży­czy­łem kilka ksią­żek spe­cjal­nie dla mojego Sło­neczka i wzią­łem kilka ksią­żek z tema­tyki, która bar­dziej inte­re­suje mnie.

I co z tymi książ­kami? Ano zaczę­li­śmy sobie czy­tać na zmianę. Rozu­miesz — waka­cje na Kre­cie to głów­nie opa­la­nie, na zmianę z pły­wa­niem, więc w trak­cie leża­ko­wa­nia sobie czy­tamy — żeby było ciekawiej.

Samo­lot

Pierw­sze czy­ta­nie odbyło się już w samo­lo­cie. Na wyso­ko­ści 11km w nocy za oknem widać mrok, a w samo­lo­cie cia­sno i nudno (po spadku adre­na­liny po star­cie), więc moja dziew­czyna zaczęła mi czy­tać książkę Kata­rzyny Gro­choli Nigdy w życiu!. To wła­śnie o niej chcę Ci dzi­siaj napi­sać. O książce, którą ja czy­tam swo­jej Agusi, napi­szę Ci następ­nym razem.

Był taki film

Wiesz, że powstał film na pod­sta­wie tej książki? Jeśli nie wie­dzia­łeś wcze­śniej to teraz już wiesz. Oglą­da­łem ten film – jakże by ina­czej, oglą­da­łem go ze swoim Sło­necz­kiem. Jest bar­dzo zabawny. Oczy­wi­ście jest też roman­tyczny ;)

Film pod wzglę­dem humo­ry­stycz­nym nie ma się co rów­nać z książką. Nie­mal każdy dia­log wewnętrzny boha­terki powo­do­wał u mnie uśmiech na twa­rzy, a czę­sto wręcz gło­śny śmiech. Bywało  tak, że moja dziew­czyna musiała prze­rwać czy­ta­nie, do momentu, aż przej­dzie jej atak śmie­chu. Nigdy w życiu! składa się prak­tycz­nie cała z takich dia­lo­gów, więc śmia­łem się każ­dego dnia pod­czas leżakowania.

A co w środku – pod okładką?

Książka jest o braku miło­ści, ponie­waż Kata­rzyna Gro­chola przed­sta­wia kobietę zaraz po roz­wo­dzie, która nie może pogo­dzić się z Eks­iem i cierpi na tym cały rodzaj męski. I choć postawa Judyty (wła­ści­cielki zabaw­nego dia­logu wewnętrz­nego) zmie­nia się  w trak­cie książki, to panom dostaję  się dużo cięż­kich ripost i odpo­wie­dzi, ale tylko w myślach głów­nej bohaterki.

O miło­ści też jest. Jak mogłoby być ina­czej? Prze­cież młoda roz­wódka też pra­gnie i czeka na swo­jego ryce­rza w lśnią­cej zbroi na bia­łym koniu, mimo że nie chce się do tego przyznać.

Jest też o całej gar­ma­że­rii kotów o zabaw­nych imio­nach, które poja­wiają się w domu Judyty i jej kole­ża­nek. M.in. należy wymie­nić tu Mietka – to też jest zabawne imię dla kota, Zaraza, Potema, OjejaRatunku.

Innymi słowy jeśli lubisz się pośmiać i spoj­rzeć na sprawy miło­sne z przy­mru­że­niem oka koniecz­nie, ale to naprawdę abso­lut­nie koniecz­nie powi­nie­neś prze­czy­tać książkę Kata­rzyny Gro­choli Nigdy w życiu!

P.S.

To dopiero pierw­sza książka Kata­rzyny Gro­choli, a waka­cje w pełni. Mam jesz­cze 2 książki, które będzie mi czy­tać moje Sło­neczko.

  • Share/Bookmark

Książki z biblioteki, Recenzja , , ,

One Comments to “Katarzyna Grochola — Nigdy w życiu!”

  1. Ja tam do Gro­choli nie moge sie prze­ko­nać. Zwy­czaj­nie mi nie pasuje ten jej humor. Ale pole­cam Trze­pot Skrzy­deł jej autor­sta jesli nie czy­ta­łeś. Zupeł­nie w innym *tra­gicz­nym) kli­ma­cie ale wyszło jej!

Zostaw komentarz

(wymagane)

(wymagane)