Strona główna » Książki z biblioteki, Recenzja » Neil Gaiman — Nigdziebądź

Neil Gaiman — Nigdziebądź

Neil Gaimna - Nigdziebądź

Neil Gaimna — Nigdziebądź

Prze­ga­pione przystanki

W auto­bu­sie, tram­waju, metrze, a nawet pociągu możesz zoba­czyć wiele osób, które czy­tają. Czy­ta­łeś kie­dyś w auto­bu­sie lub innym środku trans­portu? Dla mnie to jest codzien­ność. Rza­dziej zda­rza mi się usiąść przed książką w domu niż w komu­ni­ka­cji miej­skiej, mimo że o miej­sce sie­dzące czę­sto jest trudno ;)

Pew­nie to wina War­szawy, gdzie na prze­jazdy do pracy i z pracy scho­dzi dużo czasu. Przez 4 lata jazda na uczel­nie zaj­mo­wała mi 30 minut dzien­nie w jedną stronę i póź­niej musia­łem jesz­cze wró­cić. Po tych 4 latach zmą­drza­łem — prze­pro­wa­dzi­łem się bli­żej :) Teraz mam pięć minut na uczel­nie, mimo że nie jestem już stu­den­tem :D

Ale nie o tym chcia­łem pisać. Cho­dziło o czy­ta­nie w auto­bu­sie. Czy zda­rzyło Ci się prze­ga­pić przy­sta­nek, bo za bar­dzo zaczy­ta­łeś się w książce? Mi się kilka razy zda­rzyło. Cza­sami w ostat­niej chwili orien­to­wa­łem się, że doje­cha­łem na miej­sce i muszę wysia­dać. Cza­sami zda­rzy­łem wysiąść, a cza­sami drzwi zamy­kały mi się przed nosem. Parę razy zda­rzyło mi się, że prze­je­cha­łem przy­sta­nek, na któ­rym mia­łem wysiąść. Takich przy­pad­ków nie było dużo, sam wiesz, że tak wcią­ga­ją­cych ksią­żek nie ma dużo :)

Ale wła­śnie Neil Gaiman napi­sał książkę, która spra­wiła, że prze­ga­pi­łem przy­sta­nek. To jest moim zda­niem jedna z naj­lep­szych reko­men­da­cji dla książki. Drugą rów­nie dobrą byłaby nie­prze­spana noc nad książką :D

Nig­dzie­bądź, to wła­śnie ta książka spra­wiła, że zapo­mnia­łem wysiąść, a mia­łem tak dużo przy­stan­ków do prze­je­cha­nia — 1, słow­nie — jeden. Wysia­dłem na dru­gim i tak dobrze, że się zorien­to­wa­łem w ostat­niej chwili :D Jeśli też przy­da­rzyło Ci się coś podob­nego podziel się tym. Podziel się książką, która spra­wiła, że prze­ga­pi­łeś przy­sta­nek lub nie prze­spa­łeś nocy.

Rela­tywny hałas

Hałas prze­szka­dza w czy­ta­nia. Zga­dzasz się z tym zda­niem? Czę­sto może Ci prze­szka­dzać hałas ulicy, gdy czy­tasz w auto­bu­sie czy innym środku trans­portu. Ale pew­nie zgo­dzisz się ze mną, że im cie­kaw­sza książka tym mniej zwra­casz uwagi na hałas czy to co dzieje się wokół Cie­bie. Jeśli naprawdę coś Cie wcią­gnie zapo­mi­nasz o resz­cie świata. Ponoć bar­dziej doty­czy to męż­czyzn. Kobiety są lep­sze w wyko­ny­wa­niu kilku rze­czy na raz, a męż­czyźni za to potra­fią sku­pić się na jed­nej czyn­no­ści i dopro­wa­dzić ją nie­mal do per­fek­cji. Wiesz kto naj­czę­ściej jest sze­fem kuchni?

Nuda codzien­nego życia

Czy codzienne życie wydaje Ci się nudne? Głów­nemu boha­te­rowi ono odpo­wia­dało. Miał piękną narze­czoną i dobrą pracę oraz kolek­cję trolli. I był szczę­śliwy. Ale cóż nie pisane mu było cie­szyć się tym zbyt długo. Wszystko zaczęło się o drzwi. Dokład­nie tak jak prze­po­wie­działa Richar­dowi May­hew pewna star­sza kobieta. Ale jak to czę­sto z prze­po­wied­niami bywa nie zwra­camy na nie uwagi lub nie są tym czym by nam się wyda­wało. O czym prze­ko­nał się Mak­bet z zupeł­nie innej książki, jak i Richard May­hewNig­dzie­bądź.

Metro — nie zbli­żaj się do kra­wę­dzi peronu

Wiesz jaką prze­wagę ma metro war­szaw­skie nad metrem lon­dyń­skim? Gdy do niego wsia­dasz, masz pew­ność, że jedziesz dobrą linią, naj­wy­żej kie­runki Ci się pomy­liły ;)
Duże rolę w Nig­dzie­bądź odgrywa metro i jego przy­stanki, a tak dokład­niej nazwy przy­stan­ków, ale pozwolę Ci to odkryć samemu. Napi­szę tylko jedno, że należy bar­dzo uwa­żać pod­cho­dząc do kra­wę­dzi peronu, a naj­le­piej się do nich w ogóle nie zbliżać.

Nor­malne czy nie­nor­malne życie

Biedny Richard May­hew. Jego życie zatrzę­sło się w posa­dach i stara się uło­żyć je sobie na nowo, a wszystko to przez drzwi. Ty pew­nie chciał­byś doło­żyć kilka cie­ka­wych i inte­re­su­ją­cych przy­gód do swo­jego nor­mal­nego życia, żeby stało się bar­dziej nie­nor­malne. To wła­śnie gwa­ran­tuje Ci Neil Gaiman. Jego nie­co­dzienna wyobraź­nia z dodat­kami humoru może spra­wić, że prze­ga­pisz przy­sta­nek lub nie prze­śpisz nocy :D Pamię­taj, że przy­gody kryją w sobie nutę nie­bez­pie­czeń­stwa i nie wia­domo co kryje się w mro­kach. Zwłasz­cza w mro­kach metra — pamię­taj trzy­maj się z daleka od krawędzi.

  • Share/Bookmark

Książki z biblioteki, Recenzja , , ,

Brak komentarzy to “Neil Gaiman — Nigdziebądź”

Zostaw komentarz

(wymagane)

(wymagane)