Posty oznaczane jako Katarzyna Grochola

Katarzyna Grochola — A nie mówiłam

7 września 2010
Katarzyna Grochola - A nie mówiłam

Kata­rzyna Gro­chola — A nie mówiłam

Już mi nie czy­tają :(

Urlop się skoń­czył i już mi nie czy­tają :( Wra­cam do czy­ta­nia samemu. To chyba dla­tego następna książka Kata­rzyny Gro­choli stra­ciła dla mnie dużo ze swego uroku. Po pro­stu mi się bar­dziej podo­bało jak słu­cha­łem mojego Sło­neczka.

Sama obec­ność uko­cha­nej osoby może zmie­nić Twoje spoj­rze­nie na dowolną czyn­ność. Chyba zgo­dzisz się ze mną, że znacz­nie lepiej robić coś z kimś Ci bli­skim niż samemu. Wtedy nawet naj­prost­sza czyn­ność może nabrać kolorów.

Tro­chę o szczęściu

Moje Sło­neczko zna­la­zło nie­dawno pewien cytat, który mu się bar­dzo spodobał:

„Szczę­ście to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się je dzieli”

Wie­lo­krot­nie to spraw­dzi­łem. Skut­kuje za każ­dym razem, więc dziel się szczę­ściem. Im wię­cej rado­ści dasz innym tym wię­cej będziesz miał jej sam.

I chyba dla­tego książka Kata­rzyny Gro­choli A nie mówi­łam, nie wywarła na mnie tak sil­nego wra­że­nia jak poprzed­nie czę­ści cyklu żaby i anioły.  Bo jedno szczę­ście nie może się rów­nać szczę­ściu do kwa­dratu. Wła­śnie tak mno­żyła się nasza radość gdy moje Sło­neczko czy­tało mi wcze­śniej­sze czę­ści (na doda­tek na wczasach).

A co z humorem

Kata­rzyna Gro­chola w swo­jej książce A nie mówi­łam, dalej bawi i śmie­szy. Ale dla mnie ta pozy­cja wypa­dła sła­biej. Po pierw­sze przez to, że nie mno­ży­łem przy niej szczę­ścia ze swoim Słon­kiem.

Po dru­gie mówi, że ape­tyt rośnie w miarę jedze­nia. Moż­liwe, że powi­nie­nem sobie zro­bić, dłuż­szą prze­rwę po mię­dzy pozy­cjami, bo chyba zaczą­łem się przejadać.

Ale dalej ją pole­cam jako humo­ry­styczną opo­wieść o miło­ści. Nie­które nie­po­ro­zu­mie­nia, które poja­wiają się w gło­wie Judyty (głów­nej boha­terki) są prze­ko­miczne dla obser­wa­tora z boku, czyli np.: dla Cie­bie jeśli zde­cy­du­jesz się prze­czy­tać tą książkę :D Rów­nież na moich ustach nie raz urósł wielki uśmiech. O taki :D

I tro­chę o smutku

W A nie mówi­łam jest jeden dla mnie bar­dzo smutny roz­dział. Pamię­tasz Borysa? To pies Judyty. Był z nią od pierw­szej czę­ści cyklu. W tej książce jego histo­ria się koń­czy :( Bar­dzo mnie to zasmu­ciło, bo kie­dyś zna­la­złem się w podob­nej sytuacji.

Od naj­wcze­śniej­szych czę­ści mojego życia, które są w mojej pamięci mia­łem psa. Rudego kun­dla nazwa­nego Azor. Prze­żył ze mną  18 lat jeśli nie wię­cej. Ale tak w życiu jest, że wszel­kie histo­rie się koń­czą :( Na szczę­ście zaczy­nają się nowe :)

Minęło już kilka lat, ale ten jeden roz­dział przy­po­mniał mi o smutku z powodu utraty przy­ja­ciela. Może też musia­łeś się poże­gnać ze swoim zwie­rząt­kiem. Nie ważna czy to pies czy cho­mik. Jeśli się przy­wią­żesz tra­cisz cząstkę sie­bie wraz z jego odej­ściem. Kata­rzyna Gro­chola przy­bliży Ci uczu­cia czło­wieka po stra­cie towa­rzy­sza. Wystar­czy, że prze­czy­tasz tą książkę.

Podwo­je­nie pensji

Nie ma chyba czło­wieka, który lubi być długo smut­nym. Pew­nie Ty też wolisz być szczę­śli­wym, ja na pewno. Pamiętaj:

„Szczę­ście to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się je dzieli”

więc teraz o czymś co naj­bar­dziej mnie roz­ba­wiło w książce. Wiesz jak można wyne­go­cjo­wać dwu­krotny wzrost pen­sji? Wystar­czy powiedzieć:

„A dla­czego nie dwa razy więcej?”

Judy­cie udaje się to natu­ral­nie, przez nie­po­ro­zu­mie­nia. Bar­dzo zabawne nie­po­ro­zu­mie­nia. A tych nie­po­ro­zu­mień w książce jest znacz­nie wię­cej, ale o tym będziesz musiał sam się prze­ko­nać czy­ta­jąc książkę A nie mówi­łam.

  • Share/Bookmark

Książki z biblioteki, Recenzja , , ,

Katarzyna Grochola — Ja wam pokaże!

13 sierpnia 2010
Katarzyna Grochola - Ja wam pokaże!

Kata­rzyna Gro­chola — Ja wam pokaże!

Urlo­powe czy­ta­nie c.d.

Ja wam pokaże! To 3 książka z cyklu Żaby i anioły napi­sa­nej przez Kata­rzynę Gro­cholę. Jak wypo­ży­cza­łem tę serię z biblio­teki, to nawet nie wie­dzia­łem, że te utwory są powią­zane. Bra­łem te książki dla mojego Sło­neczka. Spo­wo­do­wało to jed­nak, że prze­czy­ta­łem, a wła­ści­wie prze­czy­tała mi dziew­czynę  część trze­cią po pierwszej.

Część pierw­szą Nigdy w życiu!, skoń­czyła nam się w poło­wie wcza­sów i chcie­li­śmy prze­czy­tać, a nie mie­li­śmy kolej­nej książki z cyklu :( Cóż są serie, w któ­rych istotne jest abyś czy­tał kolejne utwory po kolei, ale w cyklu Żaby i anioły nie miało to wiel­kiego zna­cze­nia. Mię­dzy seriami była dłuż­sza prze­rwa cza­sowa, ale nie to było dla nas najważniejsze.

Przy­cią­ga­jący humor

To dow­cipne odpo­wie­dzi na listy i dia­log wewnętrzny głów­nej boha­terki są ele­men­tami, które przy­ku­wają do tej książki mocno i na długa, a przy­naj­mniej do momentu, kiedy nie doj­dziesz do ostat­niej strony.

W tej czę­ści mamy odro­binę dra­matu, a to tylko dla­tego, że inni decy­dują za Judytę co dla niej naj­lep­sze. Uwa­żasz, że to słuszne, aby podej­mo­wać decy­zję za kogoś?

Przy­sługi, komu pomagasz?

Wiem, cza­sem kusi, aby wyświad­czyć taką przy­sługę zna­jo­mym, ale to ich życie i to oni są za nie odpo­wie­dzialni. Ty możesz tylko coś pora­dzić, pod­po­wie­dzieć, ale nic wię­cej bo póź­niej może się oka­zać, że zro­bi­łeś coś czego ktoś inny sobie nie życzył, a prze­pro­siny nie zawsze wystarczają.

Cza­sami wydaje się, że robimy coś, żeby komuś było lepiej, ale tak naprawdę wybie­ramy roz­wią­za­nie naj­lep­sze dla sie­bie. To może przy­nieść wiele nie­po­ro­zu­mień i kło­po­tów, prze­czy­taj Ja wam pokaże! a zoba­czysz jak może się to skończyć.

Ciąg dal­szy czy­ta­nia na wakacjach

To była druga książka, którą prze­czy­tało mi moje Sło­neczko na waka­cjach. Mie­li­śmy przy niej rów­nie dużo uwagi co przy Nigdy w życiu! Uśmiech codzien­nie gościł na naszych twa­rzach, tak samo jak słońce na nie­bie. Jak się wyjeż­dża z uko­chaną osobą na waka­cje to po to, żeby się cie­szyć i rado­wać. Kata­rzyna Gro­chola była przy­czyną dodat­ko­wych uśmie­chów na naszych twarzach.

Wszystko się kończy

Morze, plaża, słońce, uko­chana osoba przy boku i cie­kawa książka do poczy­ta­nia, chcia­łoby się żeby  trwało to wiecz­nie, ale w życiu tak jest, że na wszystko przy­cho­dzi kres :( Wraz z upły­wa­ją­cymi dniami urlopu koń­czyło się nam Ja wam pokaże! W dzień przed wyjaz­dem prze­czy­ta­li­śmy ostat­nią stronę. Tak dobiegł kresu nasz urlop, ale nasze szczę­ście w życiu trwa nadal, ponie­waż dalej mamy tą naj­waż­niej­szą rzecz w życiu.

Wiesz o czym mówię? Podob­nie jak Judyta zna­la­zła swo­jego ide­al­nego męż­czy­znę, przez przy­pa­dek mam tak samo na imię :D , ja zna­la­złem swoją ide­alną kobietę, ale cicho sza. Moje Sło­neczko nie czyta za czę­sto moich recen­zji, zresztą już jej to mówi­łem :P

  • Share/Bookmark

Książki z biblioteki, Recenzja , , ,

Katarzyna Grochola — Nigdy w życiu!

26 lipca 2010
Katarzyna Grochola - Nigdy w życiu!

Kata­rzyna Gro­chola — Nigdy w życiu!

Dzielę się pasją

Wypo­ży­czam cza­sem książki dla swo­jej dziew­czyny, ale nie jest ona tak zago­rza­łym czy­tel­ni­kiem jak ja i czyta mniej. Już jakiś  czas temu kupi­łem dla niej książkę, którą chcia­łem, aby prze­czy­tała. Jed­nak nie uznała ją za zbyt cie­kawą i czy­ta­nie idzie jej powoli.

Przy­spie­sza­nie  czytania

Żeby przy­spie­szyć pro­ces czy­ta­nia przy­szedł nad do głowy pomysł, żeby to ja czy­tał dla niej w wol­nych chwi­lach. Np.: wtedy kiedy się opa­lamy — było kilka takich dni w lato, jak jedziemy samo­cho­dem (moja dziew­czyna czę­ściej pro­wa­dzi, więc mogę czy­tać ;) ) itp. Ale nie skoń­czy­li­śmy jesz­cze tej książki, a chce opi­sać inną, którą udało nam się  przeczytać.

Czy­ta­nie na wakacjach

Udało się , gdyż wyje­cha­li­śmy na waka­cje. Pierw­szy raz razem, pierw­szy raz lecie­li­śmy samo­lo­tem (cie­kawe prze­ży­cie gdy przy­spie­sze­nie pod­czas startu wci­ska Cię w fotel, a następ­nie widzisz świat z poziomu chmur, a potem lecisz jesz­cze wyżej :D ) i pierw­szy raz na Kretę. Pierw­sza książka, którą zaczą­łem czy­tać dla mojej dziew­czyny, nie­stety została w domu :( Na szczę­ście przed odlo­tem wypo­ży­czy­łem kilka ksią­żek spe­cjal­nie dla mojego Sło­neczka i wzią­łem kilka ksią­żek z tema­tyki, która bar­dziej inte­re­suje mnie.

I co z tymi książ­kami? Ano zaczę­li­śmy sobie czy­tać na zmianę. Rozu­miesz — waka­cje na Kre­cie to głów­nie opa­la­nie, na zmianę z pły­wa­niem, więc w trak­cie leża­ko­wa­nia sobie czy­tamy — żeby było ciekawiej.

Samo­lot

Pierw­sze czy­ta­nie odbyło się już w samo­lo­cie. Na wyso­ko­ści 11km w nocy za oknem widać mrok, a w samo­lo­cie cia­sno i nudno (po spadku adre­na­liny po star­cie), więc moja dziew­czyna zaczęła mi czy­tać książkę Kata­rzyny Gro­choli Nigdy w życiu!. To wła­śnie o niej chcę Ci dzi­siaj napi­sać. O książce, którą ja czy­tam swo­jej Agusi, napi­szę Ci następ­nym razem.

Był taki film

Wiesz, że powstał film na pod­sta­wie tej książki? Jeśli nie wie­dzia­łeś wcze­śniej to teraz już wiesz. Oglą­da­łem ten film – jakże by ina­czej, oglą­da­łem go ze swoim Sło­necz­kiem. Jest bar­dzo zabawny. Oczy­wi­ście jest też roman­tyczny ;)

Film pod wzglę­dem humo­ry­stycz­nym nie ma się co rów­nać z książką. Nie­mal każdy dia­log wewnętrzny boha­terki powo­do­wał u mnie uśmiech na twa­rzy, a czę­sto wręcz gło­śny śmiech. Bywało  tak, że moja dziew­czyna musiała prze­rwać czy­ta­nie, do momentu, aż przej­dzie jej atak śmie­chu. Nigdy w życiu! składa się prak­tycz­nie cała z takich dia­lo­gów, więc śmia­łem się każ­dego dnia pod­czas leżakowania.

A co w środku – pod okładką?

Książka jest o braku miło­ści, ponie­waż Kata­rzyna Gro­chola przed­sta­wia kobietę zaraz po roz­wo­dzie, która nie może pogo­dzić się z Eks­iem i cierpi na tym cały rodzaj męski. I choć postawa Judyty (wła­ści­cielki zabaw­nego dia­logu wewnętrz­nego) zmie­nia się  w trak­cie książki, to panom dostaję  się dużo cięż­kich ripost i odpo­wie­dzi, ale tylko w myślach głów­nej bohaterki.

O miło­ści też jest. Jak mogłoby być ina­czej? Prze­cież młoda roz­wódka też pra­gnie i czeka na swo­jego ryce­rza w lśnią­cej zbroi na bia­łym koniu, mimo że nie chce się do tego przyznać.

Jest też o całej gar­ma­że­rii kotów o zabaw­nych imio­nach, które poja­wiają się w domu Judyty i jej kole­ża­nek. M.in. należy wymie­nić tu Mietka – to też jest zabawne imię dla kota, Zaraza, Potema, OjejaRatunku.

Innymi słowy jeśli lubisz się pośmiać i spoj­rzeć na sprawy miło­sne z przy­mru­że­niem oka koniecz­nie, ale to naprawdę abso­lut­nie koniecz­nie powi­nie­neś prze­czy­tać książkę Kata­rzyny Gro­choli Nigdy w życiu!

P.S.

To dopiero pierw­sza książka Kata­rzyny Gro­choli, a waka­cje w pełni. Mam jesz­cze 2 książki, które będzie mi czy­tać moje Sło­neczko.

  • Share/Bookmark

Książki z biblioteki, Recenzja , , ,