Posty oznaczane jako Złote Myśłi

Tadeusz Niwiński — Bóg Einsteina

16 sierpnia 2010
Tadeusz Niwiński - Bóg Einsteina

Tade­usz Niwiń­ski — Bóg Einsteina

Draż­liwy temat — ciężki orzech do zgryzienia

Temat wiary jest jed­nym z naj­bar­dziej kon­tro­wer­syj­nych. Powo­duje naj­wię­cej emo­cji i jest powo­dem olbrzy­miej ilo­ści kon­flik­tów, zarówno obec­nie jak i w naj­bar­dziej zamierz­chłych cza­sach. Tade­usz Niwiń­ski pod­jął jed­nak tema­tykę Boga w książce Bóg Ein­ste­ina.

Spory o słusz­ność wyzna­nia bywają bar­dzo krwawe, trwają latami i nie­kiedy koń­czą się tym, że druga strona umiera, a wła­ści­wie zostaje zabita przez tą pierwszą.

Wiele reli­gii prze­stało ist­nieć , wła­śnie z powodu śmierci wyznaw­ców. Cza­sami całe kul­tury wymie­rały z nie­zna­nych naukow­com przy­czyn, cza­sami były pod­bi­jane przez inne kul­tury, a cza­sami znaj­dy­wały sobie innego lep­szego Boga.

Nawet w biblii można zna­leźć przy­kłady na to jak lud wybrany odsu­wał się od Boga i zaczął czcić odlane posągi bogów, a gdy dotarł do ziemi obie­ca­nej naje­chał ludy, które tam napo­tkał i znisz­czył ich miesz­kań­ców i wierzenia.

Czemu to przeczytałem?

Co mnie nakło­niło do kupie­nia książki o Bogu, skoro nie zaj­muję się  teo­lo­gią i nie mam w zwy­czaju o niej czy­tać na co dzień? Przede wszyst­kim dla­tego, że Bóg Ein­ste­ina był sprze­da­wany w waka­cyj­nej pro­mo­cji Zło­tych MyśliLast Minute.

Zakup ebo­oka jest w tej pro­mo­cji o połowę tań­szy, dokła­da­jąc do tego Złote Punkty ebook kosz­to­wał mnie około 40% ceny. Ale nawet wielka obniżka nie skło­ni­łaby mnie do zakupu książki, któ­rej nie mam zamiaru prze­czy­tać, więc naj­pierw prze­czy­ta­łem dar­mowy frag­ment. Zacie­ka­wił mnie temat i spo­sób pisa­nia Tade­usza Niwiń­skiego. Dla­tego posta­no­wi­łem kupić całego ebo­oka i wydać około dychy, w końcu to promocja.

Ebook, czy­tam bo taniej

Zwró­ci­łeś uwagę na to, że kupi­łem ebo­oka? Zgo­dzisz się ze mną, ze nie trzeba wszyst­kich utwo­rów, kupo­wać? Czę­sto wystar­czy Ci postać elek­tro­niczna, szcze­gól­nie ze względu, że pozwala mi to zaosz­czę­dzić nawet kil­ka­na­ście zło­tych. Nie musisz też pła­cić za wszystko co czy­tasz, prze­cież są biblio­teki i wiele dar­mo­wych publi­ka­cji elektronicznych.

Dla­czego tyle religii?

I co z tym Bogiem Ein­ste­ina? Z pew­no­ścią wiesz, że na ziemi jest wiele reli­gii. Tade­usz Niwiń­ski przy­bliża kilka z nich  w celu porów­naw­czym. Jak potra­fią być podobne, a jak różne zarazem.

Autor ebo­oka zasta­na­wia się dla­czego powsta­wały reli­gię. Znaj­duje kilka odpo­wie­dzi. Reli­gia, pozwa­lała na:

  • Wyja­śnie­nie ludziom nie­zna­nych im rze­czy – wyobraź sobie jaski­niowca, który widzi pio­run ude­rza­jący w drzewo, czy tak ciężko zro­zu­mieć, że uznaje go za gniew boży?
  • Kon­tro­lo­wa­nie jed­nych ludzi przez dru­gich – z pew­no­ścią sły­sza­łeś o egip­skim kapła­nach i jak potra­fili wyko­rzy­stać swoją wie­dzę by zastra­szyć ciemny lud, podobne metody znaj­dziesz nawet w dzi­siej­szych czasach.
  • Pozwala wpa­jać dobre nawyki – zasta­na­wia­łeś się dla­czego np: Bóg kazał odpo­czy­wać w nie­dzielę, albo w wyzna­czo­nych dniach pościć? Jest to dobre dla Cie­bie i Two­jego orga­ni­zmu. Widzia­łeś w Inter­ne­cie jak skut­kuje odży­wia­nie w fast foodach? Czy nie uwa­żasz, że tym ludziom przy­da­łaby się dieta?

Ate­izm wiarą?

Wiesz, że rów­nież na ate­izm można patrzeć jak na wiarę? Z tego jak wypo­wia­dają się osoby wyzna­jący tą dok­trynę możesz dojść do wnio­sku, że oni też wie­rzą, tylko ich wiara jest inna, niż kato­licka. Kim jest ich bóg? Jeśli się w słu­chasz w ich słowa to szybko odkry­jesz, że jest nim nauka lub natura.

Jedna reli­gia, a odła­mów tyle ile wyznawców

Nawet w jed­nej reli­gii ciężko o zgodę. Powstają przez to różne sekty i odga­łę­zie­nia. Świad­czy to tylko o tym, jak jeste­śmy różni.

Twój obraz Boga jest inny niż mój, nawet jeśli wyzna­jemy tę samą wiarę. Dla­tego tak ciężko dojść do poro­zu­mie­nia, ponie­waż zanim do niego doj­dzie, trzeba usta­lić wspólne fakty i punkty, a pra­wie nikt tego nie robi.

Roz­po­zna­nie wspól­nego pola to dopiero począ­tek. Nad tym pra­cuje Tade­usz Niwiń­ski. Żeby nie dzie­lić ludzi na wie­rzą­cych i nie­wie­rzą­cych ponie­waż wszy­scy wie­rzymy. Według autora powin­ni­śmy się prze­stać kłó­cić i połą­czyć siły w lep­szym pozna­niu boga i jego natury.

Dla kogo ten ciężki orzech?

Jeśli uzna­jesz swoją wiarę za nie­ska­la­nie czy­stą i jedyną słuszną nie masz co czy­tać Boga Ein­ste­ina, może Cię ona jedy­nie zde­ner­wo­wać. Jeśli jed­nak chciał­byś się bli­żej przyj­rzeć Bogu, róż­nym reli­giom i ich wie­rze, będzie to bar­dzo cie­kawa lektura.

Za papieża Jana Pawła II zostało powie­dziane, że zba­wie­nie nie zależy od wiary lecz od uczyn­ków. Czy nie oto cho­dzi, żeby być dobrym dla sie­bie i innych? Moim zda­niem wła­śnie o to. Reli­gia tu nie jest naj­waż­niej­sza. Bo możesz spo­tkać ludzi szla­chet­nych i okrut­nych wyzna­ją­cych każdą wiarę.

P.S. Złoty Klub Zło­tych Myśli

Pamię­taj — zapi­su­jąc się do Zło­tego Klubu Zło­tych Myśli otrzy­masz 10% zwrotu kosz­tów książki, a za samo zapi­sa­nie się otrzy­masz 5zł, dzięki któ­rym możesz kupić taniej książki. Sam widzisz, że warto, więc zapisz się już teraz.

  • Share/Bookmark

Recenzja, Złote Myśli , , , , ,

Last Minute by Złote Myśli

4 lipca 2010

Złote Waka­cje

Waka­cje to pora odpo­czynku. To chyba jasne dla każ­dego :D Dla tych, któ­rzy lubią odpo­czy­wać z książką Złote Myśli przy­go­to­wały spe­cjalne oferty Last Minute, dzięki któ­rej możesz kupić książki nawet o połowę taniej. Jeśli połą­czysz tą pro­mo­cję z człon­ko­stwem w Zło­tym Klu­bie możesz zaosz­czę­dzić nie­mal 60% ceny.
Nie­stety pro­mo­cja obej­muje tylko 1 wybrany pro­dukt, który na szczę­ście zmie­nia się co 3 dni ;) więc możesz zna­leźć coś dla sie­bie. Ja na razie cze­kam :)

P.S. Złoty Klub Zło­tych Myśli

Pamię­taj — zapi­su­jąc się do Zło­tego Klubu Zło­tych Myśli otrzy­masz 10% zwrotu kosz­tów książki, a za samo zapi­sa­nie się otrzy­masz 5zł, dzięki któ­rym możesz kupić taniej książki. Sam widzisz, że warto, więc zapisz się już teraz.

  • Share/Bookmark

Promocje

Co się kryje w cenach książek?

4 lutego 2010

Jakie są pod­sta­wowe koszty pro­duk­cji książki?

Czy­tasz ten tekst i wiesz, że część ceny książki uwa­run­ko­wana jest kosz­tami pro­duk­cji, zda­jesz sobie rów­nież sprawę z tego, że kolejną część  sta­no­wią zyski dla autora, pro­du­centa i pośred­nika. Moż­liwe, że nale­żysz do tych, któ­rzy wie­dzą, że dodat­ko­wym kosz­tem jest poda­tek uwzględ­niony w cenie, a pro­du­cent nie odej­mie go —  z oczy­wi­stych wzglę­dów — od swo­jego zysku. Czy tylko to zawiera cena książki? Nie. Ist­nieją jesz­cze koszta, z któ­rych nie zda­jesz sobie sprawy. Napi­sa­łem ten arty­kuł dla Cie­bie żebyś zro­zu­miał z jakich powo­dów te same książki w róż­nych księ­gar­niach róż­nią się dra­stycz­nie cenami.

Nigdy wcze­śniej nie zasta­na­wia­łem się jakie koszty skła­dają się na cenę książki. Tak samo jak Ty nie umia­łem kie­dyś jeź­dzić na rowe­rze, ale jak każdy z nas nauczy­łem się tego od rodzi­ców. Jed­nak wie­dza na temat cen, a kon­kret­nie ich czę­ści skła­do­wych, nie jest prze­ka­zy­wana z poko­le­nia na poko­le­nie. Żyjesz w  świe­cie nie­ustan­nych zmian. Dzi­siej­sza cena nie musi być tą obo­wią­zu­jącą jutro. Pew­nie zaczą­łeś myśleć: „Skoro ceny zmie­niają się tak szybko, to po co Ci mi wie­dza na ich temat?” Ceny mogą się zmie­niać, ale ich czę­ści skła­dowe pozo­stają czę­sto nie­zmienne. Dobrze wiesz, że w każ­dym pro­duk­cie część kosz­tów, to koszty pro­duk­cji, róż­nią się one w zależ­no­ści od pro­duktu, ale zawsze ist­nieją. Przy­glą­da­jąc się wydaw­nic­twu Złote Myśli możesz zauwa­żyć, że koszt pro­duk­cji może sta­no­wić pra­wie połowę ceny książki.  Oczy­wi­ście zda­jesz sobie sprawę, że autor też chce zaro­bić – musisz prze­cież za coś żyć. Pro­du­cent  zain­we­sto­wał wła­sne środki, po to żeby zaro­bić. Do tego czę­sto docho­dzi pośred­nik lub nawet kilku i tak cena książki wciąż idzie w górę.  Sam widzisz ile osób chce zaro­bić na jed­nej książce, a prze­cież jej cena jest nie­wielka — prze­waż­nie dwa­dzie­ścia parę zło­tych. Oprócz tych wszyst­kich ludzi, któ­rzy pra­gną zaro­bić na książce docho­dzi jesz­cze pań­stwo, które wci­ska podatki nie­mal w każde miej­sce i tak do książki, cza­so­pism i gazet  dokłada dodat­kowy koszt — poda­tek Vat. Podatki trzeba też uwzględ­nić w zarob­kach ludzi, któ­rzy uczest­ni­czyli w pro­duk­cji książki.

Wymie­nione wyżej koszty są Ci zapewne znane, ale zasta­nów się co jesz­cze może wpły­wać na cenę książki? Wymy­śli­łeś coś? Jeśli nie zobacz, do czego udało mi się dotrzeć. Jeśli zaś tak, to sprawdź czy zga­dza się to z tym co napi­sa­łem, a może wymy­śli­łeś coś, co mi nie przy­szło do głowy, jeśli tak podziel się tym ze mną i innymi.

Jak wielki jest empik?

Z pew­no­ścią znasz sieć skle­pów Empik – zna ją 96% Pola­ków i ponad 6 milio­nów odwie­dza ją co mie­siąc. Inter­nau­tów odwie­dza­ją­cych empik.com jest mniej, bo „zale­d­wie” 1,5 miliona mie­sięcz­nie. Z pew­no­ścią widzia­łeś sklepy Empik i odwie­dza­łeś je, są one naj­więk­szymi skle­pami zaj­mu­ją­cymi się sze­roko pojętą kul­turą, czyli muzyką, fil­mem i  książką. Łączna powierzch­nia wszyst­kich salo­nów Empik to około 72 tysiące m2 (stan na koniec roku 2008), przy czym naj­więk­szy Empik ma powierzch­nię 4 tysięcy m2. Potra­fisz sobie wyobra­zić mie­sięczne koszty utrzy­ma­nia takiej prze­strzeni? Z pew­no­ścią prze­kra­czają wie­lo­krot­nie twoje roczne przy­chody. Zresztą sam masz swoje miesz­ka­nie i wiesz, jak kosz­towne jest utrzy­ma­nie 40m2, a prze­cież naj­więk­szy Empik jest sto razy więk­szy, a oprócz niego są też inne sklepy. Do powierzchni skle­pów trzeba jesz­cze doli­czyć powierzch­nię cen­tral­nego maga­zynu, która wynosi baga­tela 11 tysięcy m2, wydaje mi się, że nie­któ­rzy rol­nicy mają mniej­sze pola.

Do obsługi sieci  skle­pów Empik w Pol­sce zatrud­nio­nych jest ponad 3 tysiące pra­cow­ni­ków i każ­demu co mie­siąc trzeba pła­cić pen­sję, ale Empik nie musi się tym przej­mo­wać, bo sta­ty­styczny kupu­jący zosta­wia w kasie przy zaku­pie 8 euro, a sta­ty­styczny inter­nauta 18,5 euro. Muszę zwró­cić Ci tutaj uwagę na fakt, że te same pro­dukty, które możesz kupić bio­rąc je bez­po­śred­nio z półki, na por­talu empik.com są około 10% tań­sze i mogą być dostar­czone do wybra­nego przez Cie­bie salonu Empik za darmo. Za prze­syłkę pod swoje drzwi musiał­byś pła­cić dodat­kowo L

Empik był skle­pem, w któ­rym kupo­wa­łem naj­czę­ściej. Począt­kowo kupo­wa­łem pro­sto z półki — Inter­net to jed­nak młode narzę­dzie i jako nasto­la­tek nie mia­łem do niego łatwego dostępu. Sytu­acja zaczęła się popra­wiać, gdy osią­gną­łem peł­no­let­niość, a kole­żanka zwró­ciła mi uwagę na fakt, że mogę kupo­wać przez sieć i oszczę­dzać na tym, ale moje kupo­wa­nie ksią­żek w Empiku należy do prze­szło­ści, gdyż Empik w porów­na­niu do innych księ­garń inter­ne­to­wych jest dro­gim skle­pem. Pew­nie pamię­tasz o wiel­kiej powierzchni skle­pów, maga­zy­nów i olbrzy­miej ilo­ści pra­cow­ni­ków zatrud­nia­nej w tej sieci. Wszyst­kie koszty z tym zwią­zane muszą zostać zre­kom­pen­so­wane i dla­tego ceny w empiku są tak wyso­kie. Na razie Empik sobie radzi, gdyż jest naj­bar­dziej znaną sie­cią skle­pów i mie­sięcz­nie odwie­dzają go miliony ludzi, a zakupy przez Inter­net, choć coraz częst­sze, nie należą do codzien­no­ści więk­szo­ści Pola­ków. Uwa­żam, że Empik będzie musiał zmie­nić swoją poli­tykę i stać się bar­dziej kon­ku­ren­cyjny, ina­czej straci swoją pozy­cję lidera, ale to praw­do­po­dob­nie nie jest kwe­stia roku 2010, tylko kilku naj­bliż­szych lat.

Aktu­al­nie Empik utrzy­muje się na wyso­kiej pozy­cji na rynku, gdyż zaj­muje się jedy­nie naj­now­szymi pozy­cjami. Star­sze książki są w empiku nie­do­stępne, ponie­waż są nie­opła­calne, nie przy­nosi dochodu wysta­wia­nie ich na półki, a jeśli uda Ci się zna­leźć jakąś star­szą książkę, to jest to prze­waż­nie poje­dyn­czy egzem­plarz, bądź już prze­ce­niony. Nowe pozy­cje, szcze­gól­nie popu­lar­nych auto­rów, mają swoje wła­sne wystawy, a półka z naj­now­szymi i  pole­ca­nymi przez Empik książ­kami jest naj­bar­dziej wyeks­po­no­wana, czyli usta­wiona w naj­bar­dziej widocz­nym miej­scu. Te dzia­ła­nia Empik budują trendy – prze­cież te półki i wystawy widzi mie­sięcz­nie 15% Pola­ków —  to jest olbrzy­mia siła.

Empik — luk­su­sowa biblioteka?

Kiedy odwie­dzasz Empik z pew­no­ścią zauwa­żysz ludzi prze­glą­da­ją­cych i czy­ta­ją­cych książki. Na wiel­kiej prze­strzeni, którą sta­no­wią salony Empik jest wiele kątów i zaka­mar­ków, w któ­rych można usiąść i zająć się lek­turą. Sam naj­czę­ściej czy­ta­łem komiksy ;)   Empik jest na tyle miły, że wysta­wia kilka krze­seł w stra­te­gicz­nych miej­scach i liczy się z kosz­tami uszko­dze­nia ksią­żek przez „czy­tel­ni­ków biblio­tecz­nych”, któ­rzy przy­cho­dzą jedy­nie poczy­tać. W przy­padku komik­sów wysta­wiony jest tylko jeden egzem­plarz ozna­czony jako „wysta­wowy”, żeby zmi­ni­ma­li­zo­wać straty sklepu.

Jed­nak atmos­ferę luk­su­so­wej biblio­teki budują dopiero otwie­rane w skle­pach kawiar­nie. Jest ich obec­nie ponad 25. Możesz w nich wypić coś cie­płego, zjeść coś słod­kiego i roz­go­ścić się z wybraną książką wziętą pro­sto z półki. Kawiar­nie ulo­ko­wane są bli­sko ksią­żek, żeby skró­cić dystans, jaki musisz przejść od półki do wygod­nego miej­sca. Można na to spoj­rzeć w ten spo­sób skoro wiemy, że ludzie przy­cho­dzą do sklepu jak do biblio­teki, to jak możemy na tym zaro­bić? Jeśli nie wysta­wił­byś krze­seł, nie otwo­rzył kawiarni, to ludzie i tak by czy­tali, czy to sto­jąc, czy też sie­dząc na pod­ło­dze. Kawiar­nie to spo­sób na zmniej­sze­nie strat zwią­za­nych z  „czy­tel­ni­kami biblio­tecz­nymi”, a nawet czer­pa­nia z nich zysków – przy­jem­niej się czyta z kawą lub her­batą, a że trzeba za nią zapła­cić kilka zło­tych, to można jakoś prze­bo­leć, prze­cież książka jest kilka razy droż­sza :)

c.d.n.

  • Share/Bookmark

Artykuły, Czytanie , , , , ,